Zaloguj się
Kalendarz zawodów
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
lipiec 2020
Najbliższe zawody
15.08.2020
Frenstat HS-106
LGP-k

Dzisiejszy odcinek "Notatnika" różni się od pozostałych - niedzielny konkurs został odwołany z powodu wiatru. A ponieważ Statystyk nie lubi konkursów drużynowych, to i tekst jest krótszy...


Trochę nietypowy ten odcinek. No, ale wina raczej nie moja. Ja nie ustalam kalendarza FIS w zakresie skoków narciarskich, a szkoda. Gdybym ustalał, to tegoroczny Puchar odbywałby się w sposób niezakłócony. Z prostej przyczyny - ani Harrachov, ani Willingen nie dostałyby ode mnie nigdy w życiu organizacji. Może nie nigdy. Nie dostałyby dopóty, dopóki nie zrobiłyby porządku z ochroną skoczni przed wiatrem. Niestety dla wszystkich, o kalendarzu nie decyduję ja, tylko Hofer.

A teraz do rzeczy. Po kolei.

Piątek:

1.

Dla Kaarela Nurmsalu eliminacje w Willingen były piętnastymi nieudanymi w karierze. Siedemnaście kwalifikacji zaliczył na plus, ale efektów punktowych też z tego nie było.

2.

Olli Muotka również oblał kwalifikacje po raz piętnasty. Tyle że on, jak już eliminacje przeszedł, to potem akurat w dokładnie siedemnastu konkursach punkty zdobywał. Willingen, szczerze pisząc, to nie jest jego ulubiony obiekt. Zawalił tu bowiem kwalifikacje po raz trzeci z rzędu. Udało mu się przejść je tylko raz, trzy lata temu, kiedy w Willingen debiutował. Ale punktów wtedy też nie wywalczył.

3.

Nic dobrego nie można napisać o powrocie do rywalizacji w PŚ Stefana Huli. Statystycznie rzecz ujmując, był to piąty występ Polaka w Willingen. Piąty raz nie zdobył żadnych punktów. Trzeci raz nie przeszedł tu kwalifikacji. Jak już skacze w Willingen w nieudanych dla siebie kwalifikacjach, to jest wyjątkowo stabilny - 44., 46. i teraz 45. Czyli dokładnie w zgodzie ze średnią.

4.

To był najsłabszy występ Macieja Kota w sezonie. Poprzednio nie przeszedł kwalifikacji w zeszłym roku na mamucie w Oberstdorfie, a więc niemal dokładnie rok temu. Fatalny występ Kota ma również swoje statystyczne konsekwencje. To były okrągłe, dwudzieste, oblane kwalifikacje Polaka. Miejmy nadzieję, że to wypadek przy pracy. I tyle na ten temat.

5.

Równie miłą niespodziankę, jak nam Kot z Hulą, zrobił Norwegom Anders Fannemel. To było jego zdecydowanie najsłabsze podejście do Pucharu w karierze. A miał tych podejść dotąd 29. Dwa lata temu, co prawda, już raz eliminacji nie przeszedł, ale po pierwsze to był wtedy jego drugi kontakt z Pucharem, a po drugie zajął w kwalifikacjach dużo wyższe miejsce.

6.

Jeszcze jeden skoczek po raz okrągły nie poradził sobie w kwalifikacjach. Szwajcar Deschwanden oblał je po raz dziesiąty w karierze i trzeci w tym sezonie. Mnie to specjalnie nie dziwi. Wyniki osiągane przezeń w ostatnim czasie potwierdzają, myślę, moją opinię z pierwszej części sezonu, że jego sukcesy to raczej sprawa przypadku niż talentu.

7.

No to na koniec jeszcze o kwalifikacyjnym kuriozum. Nie przypominam sobie sytuacji, żeby zawodnik japońskiej kadry A (Łataze jest w tym sezonie skoczkiem pierwszej piątki) kończył kwalifikacje z zerowym dorobkiem punktowym - piszę o punktach sędziowskich. Jeśli ktoś coś takiego pamięta, to proszę o sprostowanie. Oczywiście Japończyk nie do końca jest temu winien, ale chodzi o samą sytuację. Moim zdaniem z takim czymś mieliśmy do czynienia po raz pierwszy w historii Pucharu Świata. Japończycy w tym roku wpisują się w tę historię w sposób wyjątkowy. Najstarszy uczestnik, najstarszy „punkciarz”, najszybciej zjeżdżający po rozbiegu w pozycji leżącej, a teraz coś takiego. I za każdym razem inny skoczek! To się nazywa mieć uniwersalny zespół :)

Sobota:

O tego typu efemerydach, jak konkursy drużynowe, piszę bez widocznej niechęci (a i wtedy jest to zaledwie warunek konieczny, a nie wystarczający) tylko w wypadkach, kiedy to reprezentanci państw nie mających wspólnego pnia z Germanami leją tychże. Taki wypadek właśnie miał miejsce, więc na parę zdań sobie pozwolę.

No więc, po pierwsze - strasznie się ciesząc, że znów przejechano Austriakom, Norwegom i Niemcom batem po plecach, uważam że Słoweńcy nie są bez szans na tytuł drużynowych mistrzów świata. Natomiast żeby ich od razu wyzywać od głównych faworytów, to bym się - mimo ich ostatnich wyraźnych wygranych - w żadnym wypadku nie odważył. Choć im tego, ponieważ nasi nie mają na to i tak najmniejszych szans, szczerze życzę.

Po drugie - trochę po tej sobocie człowiek odetchnął. A gdyby patrzył tylko na Stocha i Kubackiego, to może mógłby nawet powiedzieć, że odżył. Ponieważ jednak tak nie było, z tym patrzeniem znaczy, to z tym, na co się zdecydować, trzeba było czekać do niedzieli. A wyszło, że do Klingenthal.

I wniosek trzeci - o medal drużyny w Predazzo będzie niezwykle ciężko. Praktycznie jest to w tej chwili, jak dla mnie, niemożliwe. Przy czym ja akurat się z tego tylko cieszę. Po pierwsze nie lubię, nie znoszę wręcz, ersatzów. A po drugie (to już pociecha dla tych biedaków, którzy się takimi konkursami jednak pasjonują) z racji zerowych szans nasi reprezentanci przystąpią do tych zawodów bez żadnych stresów. I to im daje, przynajmniej w tym roku, pewną szansę :)

Niedziela:

Tak jak to przeważnie w Willingen - nie dało się skakać. Moim zdaniem jest tak: jak już koniecznie musi się tam coś odbywać (nie wiem za bardzo dlaczego, bo jest tyle skoczni, gdzie zagrożenie przeprowadzeniem zawodów w podłych warunkach pogodowych jest zdecydowanie mniejsze), to może by tak panowie organizatorzy wyciągnęli jednak te parę EURO z kieszeni i nie robili cyrków?

Jak tu ma nie wiać, skoro przestrzeń bardziej otwarta niż na ukraińskich stepach? Przecież to woła o pomstę do nieba, że niedzielne zawody to miał być już 35. konkurs na tym obiekcie! Chwalą się, że 34 poprzednie się odbyły. Owszem, ale w jakich warunkach? Połowa konkursów kończyła się totalnym wypaczeniem wyników! I nic, przez czternaście lat, się nie zmienia! Jak nie mają na kawałek siatki i na zalesienie tej łysej polany po lewej stronie, to niech wystąpią gdzieś po zapomogę. Są organizacje charytatywne, to im, biedakom, pomogą.

A póki tego nie będzie, to może lepiej im jednak nie dawać organizacji zawodów typu Puchar Świata. Jest wiele krajów, które w ostatnich latach pobudowały świetne obiekty i są dużo lepiej przygotowane na zorganizowanie takiego konkursu. A nawet w samych Niemczech parę ciekawszych miejsc by się znalazło. Choćby takie Neustadt na przykład. Szkoda tylko tych kibiców w Willingen, bo to naprawdę jest wartość sama w sobie. Nie zasłużyli na takie traktowanie przez lokalnych bonzów. I to co roku.

PS.

Się mnie wydaje, że ewentualna próba wypełnienia luki po Willingen drugim konkursem w Klingenthal, jeśli taka będzie czyniona, może spełznąć na niczym. Tam też jest zupełnie odkryta skocznia. Bardzo wątpię, żeby w przyszłym tygodniu przez trzy dni utrzymała się tam bezwietrzna pogoda. Będzie więc dobrze, jak się tam choć jeden konkurs odbędzie. W zeszłym roku, na przykład, to się nie udało.


Zainteresowanych twórczością autora zapraszamy na jego blogi - marcopolo.salon24.plharem48.blog.onet.pl.
Typuj wyniki i wygrywaj nagrody!
« luty 2013 - wszystkie artykuły
Komentarze
MrRadzio
Propo tych 0pkt. to przypominam o Bischoshofen 2012 i "zabojcze" skoki/odleglosci

Prop o MS to nam zabrali zywcem medal przez brak druzynowki na K90. Gdyby ten konkurs byl to by byla dla nas znaaaaaacznie lepsza sytuacja a tak to co mamy? Same niewiadome - Stoch nierowny, Kot stracil ponoc swoj kochany kombinezon, Kubacki tak jakby sie odradzal ale i tak sie o niego boje, Zyla niepewny/nierowny, K. Mietus z wiatrem w plecy daleko nie poleci no i Hula "krol kontynentala" ktory mimo niezlych mozliwosci nadaje sie tylko do kontynentala. I jaka mamy druzyne? Prawie 100% daje na: Stoch-Kot-Kubacki-Zyla bo watpie zeby Mietus w Predazzo cos pokazal
(12.02.2013, 23:29)
piotr186
Albo za Miętusa Kubacki skaczący na poziomie tego co skakał w drużynówce w Wilingen. Medal tym bardziej możliwy jest wtedy.
(12.02.2013, 10:21)
piotr186
polonus

Ale brakowało jeszcze w drużynie naszego nr.2 czyli Kota... A Miętus tez nie skakał jakoś wybitnie.
Stoch robi swoje, Kot w formie, Żyła w formie i Miętus na poziomie tego co skakał w Willingen... i mamy medal drużynowo na MŚ.
(12.02.2013, 10:18)
fan skoków85
@Polonus
Ostatnio Żyła dużo lepiej skakał od Kubackiego i raczej nie odbiegał poziomem od tego co Kubacki pokazał w Willingen.
Dlatego jeśli chodzi o tamten konkurs to 2 normalne skoki Żyły dałyby podium.
Dlatego nic nie przesądzałbym jeszcze co do drużynówki w Predazzo, zwłaszcza po 1 nieudanym weekendzie.
Zobaczymy co będzie.
(12.02.2013, 00:09)
Emil
5 sekund mi zajęło znalezienie na FISie wyników kwalifikacji z Harrachova 2010 :P zresztą to żaden problem bo każdemu skoczkowi co w nich wystąpił są zaliczone do biografii na stronie FIS Ale co ciekawe. Do roku 2008 FIS podawał wyniki kwalifikacji w PDF tylko jako dodatek do konkursu. W sezonie 2008/2009 zaczął podawać osobno wyniki kwalifikacji do obu konkursów, ale już od następnego olimpijskiego sezonu, zaczął osobno podawać wyniki kwalifikacji tylko do pierwszego konkursu, a wyniki kwalifikacji do drugich zawodów, tylko w PDF jako dodatek do samych zawodów.
(11.02.2013, 22:06)
Polonus
FIS nie zawsze podawało wyniki kwalifikacji również wtedy kiedy konkurs się odbył. Wiec to nie jest argument:)
(11.02.2013, 21:41)
andbal
No to ja mam inne zdanie co do kwalifikacji. Wszak one nie są same w sobie. One są powiazane z konkursem i według mnie jak się konkurs nie odbył to jakie to ma znaczenie czy ktoś przeszedł czy nie przeszedł kwalifikacji to i tak w konkursie nie wystartował. Zresztą i FIS w wynikach nie zawsze podaje kwalifikacje jak się konkurs nie odbył (Harrachow 2 lata temu). I może tak być iż Maciek pomimo, ze nie przeszedł kwalifikcji to będzie występował we wszystkich konkursach PS które się odbyły (przynajmniej do tej pory). No i robiąc statystyki po zawodach w Willingen. Wygladąloby tak:

Odbyło sie 19 konkursów indywidualnych. W 16stu konkursach punktował (w tym 5 razy był w pierwszej 10tce, 8 razy w drugiej i 3 razy w trzeciej dziesiątce) w 3konkursach zajmował miesca poza 30tką (32, 48 i 50) zaś 1 raz nie przeszedł kwalifikacji. No i suma sie nie zgodzi.
(11.02.2013, 21:33)
Polonus
@fan skoków85
Z tym Żyłą to dałeś:)
Ale zgadza się. Gdyby skakał o 2-3 pkt lepiej niż Kubacki czyli łącznie lepiej o jakieś 50 pkt to i tak nie mielibyśmy podium. czyli, prawdę pisząc, dzieli nas od tego podium na dzisiaj przepaść.
(11.02.2013, 21:13)
Polonus
@Pidgor
Trochę więcej dystansu do pewnych fragmentów tekstu i zaraz się lepiej poczujesz. Zapewniam.
(11.02.2013, 21:06)
Pidgor
Pisanie o tym, że "Gdybym ustalał, to tegoroczny Puchar odbywałby się w sposób niezakłócony." jest myśleniem o sobie w sposób bardzo wywyższający. Jeżeli potrafisz przewidzieć, gdzie będzie wiać wiatr z półrocznym wyprzedzeniem, to serdecznie gratuluję, ale zaznaczam, że w Willingen pierwszy raz odwołano skoki, a wiatr wieje tam gdzie chce i na każdej skoczni bywają z nim problemy, które potrafią nieźle wypatrzyć rywalizację. Ale jestem pewny, że jak w Klingenthal się nie odbędą to powiesz, że byś to przewidział już rok temu. Pogoda jest bardzo zmienna i nie ma skoczni na świecie, gdzie z tym nie było nigdy problemów.
(11.02.2013, 19:09)
Seba99pl
Przypomnę o skoku T. Okabe z Kuopio 2000r. 20m na dużej skoczni :D
(11.02.2013, 18:52)
fan skoków85
@Polonus
Zgadzam się że będzie ciężko o medal w drużynie, ale nie uważam żeby to było niemożliwe.
Tak naprawdę do podium brakowało jedynie tego żeby Żyła skakał trochę 2-3 punkty lepiej niż Kubacki. Czyli na poziomie, który ostatnio reprezentował. A w Predazzo wszystko może się zdarzyć. 1 weekend uważam że nie powinien powodować aż takich radykalnych wniosków.
Ale zgadzam się, że brak presji może nam pomóc. W Oslo na średniej skoczni byliśmy faworytami do medalu, a jak się skończyło pamiętamy.
(11.02.2013, 16:43)
alex
@Polonus
oczywiście Ci pozwolę ;) , ale ja akurat nie widzę różnicy we wspomaganiu wszystkich tych 3 nacji dlatego zawsze kibicuje reszcie ( oczywiście głównie naszym :) )
(11.02.2013, 15:17)
Polonus
@alex
Gdyby FIS wspomagał Autriaków i Niemców tylko tak jak Słoweńców to może bym się nie cieszył. Ale póki tak nie będzie to pozwól, że w pojedynku Słoweńców i Austro-Niemców będę kibicował tym pierwszym.
(11.02.2013, 14:44)
Polonus
@Kierownik Kotłowni
Po wygranej Szwajcara w bezpośrednim pojedynku z Żyłą próbowano na siłę, nie wiem czy nie po to żeby usprawiedliwić słabość Polaka, zrobić ze Szwajcara "odkrycie". I przeciw temu stanowczo protestuję. Nie twierdzę, że jest beztalenciem, ale z pocztu nadziei tego sportu bym go zdecydowanie wyłączał. Nawet jak jakieś punkty będzie zdobywał. Czego akurat całkowicie nie wykluczam.
(11.02.2013, 14:39)
Polonus
@Ojciec Marek
W takim razie Łataze tylko wyrównał rekord:) Chociaż ciekawe, który skok przyniósłby de facto mniej punktów, gdyby przepisy dopuszczały noty ujemne.
(11.02.2013, 14:33)
Polonus
@Witkowski
Ale, tak w zasadzie, punkty sędziowskie nie pochodzą tylko od sędziów punktowych. Więc to 1:0 takie naciągane:)
(11.02.2013, 14:29)
Polonus
@OtokoNoHito
Nie wiem czy się liczy. Ja liczę. Przynajmniej od zeszłego roku w Klingenthal:)
(11.02.2013, 14:26)
Polonus
@Witkowski
No dobra. Złapałeś mnie za słówko. Prowadzisz 1:0:)
(11.02.2013, 14:23)
tommm
Eeee, autorze, noty sędziowskie to noty za styl. Z całą pewnością nie wynosiły one 0,0 pkt. Nota łączna faktycznie 0,0 pkt, ostatnimi czasy rzadko się zdarza, ale jeszcze 10 lat temu to nie było nic nadzwyczajnego.
(11.02.2013, 14:21)
alex
nie wiem czemu autor się cieszy z utarcia nosa germanom przez słoweńców - akurat w obecnych skokach mafia fisowska w oczywisty sposób ( startowanie Mirana, kombinowanie przy przelicznikach wiatrowych ) faworyzuje Austrie , Niemcy i właśnie Słowenię . My, Norwedzy, Japończycy i inni ( powininienem tu wymienić np Finów ale im na razie została tylko tradycja/historia ) muszą być wyraźnie lepsi od skoczków z tych 3 krajów żeby móc zwyciężać :(
(11.02.2013, 13:47)
Kierownik kotłowni
Z tym Deschwandenem, myślę, prawda leży gdzieś pośrodku. Nie jest zawodnikiem szczególnie utalentowanym, zapewne nigdy nawet nie zbliży się do sukcesów Kuettela, ale jego dobre występy tej zimy nie były li tylko dziełem przypadku. Tak już jest z takimi sportowymi rzemieślnikami. trenują, łapią formę, a w jej szczycie są w stanie zaistnieć wśród elity. Tak jak zaistniał Gregor w kilku występach podczas PŚ i przewyższał rywali podczas kilku CoC. Wspólnym mianownikiem natomiast niemal zawsze jest to, że ta wysoka dyspozycja nie utrzymuje się długo. Mieliśmy latami (i nadal mamy) na naszym krajowym podwórku przykłady zawodników, którzy wchodzili nawet do top20, rozbudzali nadzieje, po czym... gaśli. I znowu. Podejrzewam, że podobnie będzie z młodym Szwajcarem. Nie zdziwię się, jeśli jeszcze tej zimy jakieś punkty PŚ zdobędzie.
(11.02.2013, 13:40)
marmi
Oczywiście nie ma możliwości usunięcia Willingen z kalendarza. Autor sam o powodach pisze, ale nie wyciąga właściwych wniosków. Po pierwsze wszystkie konkursy się jak dotąd odbyły, osobiście zaś nie pamiętam aby były tam jakoś szczególnie wypaczone, przynajmniej nie ponad przeciętną. Po drugie i najważniejsze kibice: przychodzi ich tam bardzo dużo, więcej nawet niż do Zakopanego w czasach świetności Małysza o ile mi wiadomo.
Nie zmienia to faktu, że postulaty autora co do zabezpieczenia przed wiatrem jak najbardziej słuszne.
Natomiast co do pisowni Japończyków to zgadzam się z Piotrem, nikt ich nie "spalszcza", no ale autor jest niereformowalny i oczywiście wie lepiej, więc już nie będę więcej o tym pisał. Natomiast jak najbardziej jest to właściwe w przypadku nazwisk słowiańskich, taki np. Wasiliew brzmi swojsko i prawidłowo w przeciwieństwie do dziwoląga Vassiliewa...
(11.02.2013, 13:31)
OjciecMarek
@autor
Co prawda tego skoku nie zaliczono (serię przerwano), ale Okabe ma na swoim koncie skok, który był tak krótki, że nawet go nie zmierzono i na bank miałby notę łączną wynoszącą zero:
tiny.pl/h21p4
Okabe był wtedy w japońskiej kadrze A:
tiny.pl/h27s9
(11.02.2013, 13:09)
OtokoNoHito
A mnie zastanawia czy w przypadku odwołanego konkursu kwalifikacje liczą się w ogóle do oficjalnych statystyk danego skoczka?
(11.02.2013, 12:48)
Witkowski
Chwila, chwila... punktów sędziowskich to akurat Watase (Łataze) nie miał zerowych punktów sędziowskich, tylko notę łączną. Cóż, z sędziowskimi pięcioma zerami byłby kłopot i tego z pewnością nikt na świecie nie widział. :)
(11.02.2013, 12:25)
borek99
Parę lat temu były sytuacje, że zawodnicy otrzymywali ujemną ilość punktów (parę razy była taka sytuacja w kwalifikacjach PŚ, ale konkretnych dat nie pamiętam :P), ale później FIS wprowadził zasadę, iż w przypadku takiej noty "zaokrągla" się ją do 0 pkt.

Swoją drogą ciekawe co by zrobiono gdyby np. w kwalifikacjach wystartowało 55 zawodników i 5-6 najsłabszych skoczyło tak jak tutaj Łataze/Watase/Wataze. Dopuściliby wszystkich? ;)
(11.02.2013, 12:08)
Polonus
@Emil
Gość jest nastawiony na nadawanie, więc się, jak widzisz, nawet nie odniósł:)
(11.02.2013, 11:59)
Glon
W Kuopio '99 Tsakadze miał notę o pkt, Duffner 0,1 pkt.
(11.02.2013, 11:03)
amael1986
Emil@
Watase:62m, punkt K- 130metrow: czyli od 60pkt odejmujemy 68x1.8!-122.4+37.5-1.2= -86.1
(11.02.2013, 10:41)
piotr186
Emil

Rozpisując:

Odległość Wataze: 62 m
punkty za styl: 37,5
punkty za wiatr -1,2

zatem nota za odległość:

60 pkt - 1,8X68 = -62,4 pkt (!)

Czyli końcowa nota Watase powinna wynieść:

-62,4 -1,2 + 37,5 = -26,1 pkt
(11.02.2013, 10:17)
piotr186
Emil

Z punktu widzenia języka bardziej poprawne jest Wataze. Nie sadze żeby kilka pokoleń dziennikarzy się myliło w tym. A w skokach nie ma, przynajmniej od jakiegoś czasu not ujemnych. Jeśli ktoś skoczy tak krótko jak Watase to dostaje po prostu zero punktów i tyle.
(11.02.2013, 10:12)
Emil
@piotr186 Na pewno "Łataze" z punktu widzenia języka jest bardziej poprawne niż pisanie przymiotników wielką literą. FIS noty ujemne przyznaje w kombinacji przynajmniej na treningach bo w zawodach nie przypominam sobie by ktoś taką dostał.
(11.02.2013, 09:45)
piotr186
Po czwarte cytat:

"No to na koniec jeszcze o kwalifikacyjnym kuriozum. Nie przypominam sobie sytuacji, żeby zawodnik japońskiej kadry A (Wataze jest w tym sezonie skoczkiem pierwszej piątki) kończył kwalifikacje z zerowym dorobkiem punktowym - piszę o punktach sędziowskich. Jeśli ktoś coś takiego pamięta, to proszę o sprostowanie. Oczywiście Japończyk nie do końca jest temu winien, ale chodzi o samą sytuację. Moim zdaniem z takim czymś mieliśmy do czynienia po raz pierwszy w historii Pucharu Świata. "

Po prostu jest niewiele skoczni gdzie taką zerową notę można dostać, nawet za skok na buli...

A właściwe to Watase powinien mieć notę ujemną za swój skok gdyby FIS takie przyznawał a nie zaokrąglał do zera.. ...
(11.02.2013, 09:34)
piotr186
Po trzecie - pisownia nazwisk Japońskich....
(11.02.2013, 09:31)
piotr186
Po drugie poważnym błędem statycznym jest pomniecie startu Greckiego skoczka narciarskiego.
(11.02.2013, 09:31)
piotr186
Po pierwsze czemu nigdy byś nie dał Wilingen do kalendarza skoro wczoraj po raz pierwszy w historii odwołano tam zawody a wcześniej jedyne pogodowe poważne problemy miały miejsce w 2003 roku (nie skutkowało to jednak odwołaniem konkursów) ???
(11.02.2013, 09:30)
Dodaj komentarz
Jesteś niezalogowany!
Zaloguj się lub komentuj jako gość
« regulamin komentowania »
Kategorie użytkowników
niezarejestrowany
zarejestrowany
redaktor
VIP
Z notatnika kłusownika - cz. 15: Willingen
Z notatnika kłusownika - cz. 15: Willingen

Z notatnika kłusownika - cz. 15: Willingen

Kalendarium
Ema Klinec
Światowy Dzień Dziennikarza Sportowego
Dziś urodziny obchodzą:
transmisje ze skoków
najbardziej aktualny program TV »
Reklama
Oglądaj skoki narciarskie w Eurosport Player - wszystkie kwalifikacje i konkursy LIVE Typer - typuj wyniki skoków narciarskich
Reklama
krzesła biurowe Warszawa
Reklama
Skoki.tv - filmy o skokach narciarskich Blaster.pl - hosting, domeny, konta pocztowe, serwery wirtualne
Poznaj Skokinarciarskie.pl
Rankingi i kwoty startowe
Ilu zawodników może wystawić Polska w nadchodzących zawodach? Sprawdź kwoty startowe!
Sonda
Kto był bohaterem sezonu 2019/20?
Stefan Kraft
Karl Geiger
Kamil Stoch
Dawid Kubacki
Stephan Leyhe
Marius Lindvik
Philipp Aschenwald
Piotr Żyła
Yukiya Sato
Ryoyu Kobayashi
Cookies
Ten portal korzysta z plików cookies w celu umożliwienia pełnego korzystania z funkcjonalności serwisu, dopasowania reklam oraz zbierania anonimowych statystyk.
Obsługę cookies możesz wyłączyć w ustawieniach Twojej przeglądarki internetowej.
Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
Administratorem danych osobowych, udostępnionych przez Klienta, jest 10 OFFICE Paweł Stawowczyk. Dane osobowe będą przetwarzane wyłącznie w celu identyfikacji użytkowników piszących komentarze, w celu obsługi konkursów, w celu wysyłki wiadomości drogą mailową itp. i nie będą w żaden inny sposób archiwizowane, gromadzone lub przetwarzane.
ukryj ten komunikat na stałe »
copyright © 2000-2020 10office.pl
Obserwuj Skokinarciarskie.pl na Facebooku Obserwuj Skokinarciarskie.pl na Twitterze RSS na Skokinarciarskie.pl - newsy o skokach narciarskich