Jeden z najbardziej utytułowanych norweskich skoczków XXI wieku, Daniel Andre Tande, poinformował o zakończeniu sportowej kariery.
Zakończenie kariery przez Tande z jednej strony jest nieco zaskakujące, z drugiej - w pewnym sensie wisiało w powietrzu od czasu upadku w Planicy w 2021 roku, kiedy Norweg z dużą siłą uderzył w zeskok, a później przez kilka dni był utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej; wtedy złamał też obojczyk i przebił płuco.
- To bardzo przemyślana decyzja. Od upadku w Planicy mam barierę psychiczną: strach przed skakaniem jest większy niż radość ze skoków - tłumaczył trzydziestolatek.
Kariera Tande była przeplatana lepszymi i gorszymi momentami - potrafił jednak podnosić się po trudnych przeżyciach. Ostatecznie w swoim CV ma osiem zwycięstw w konkursach Pucharu Świata (ostatnie w marcu 2022 roku w Oslo), dwa podia w klasyfikacji generalnej PŚ, trzecie miejsce w Turnieju Czterech Skoczni oraz medale najważniejszych imprez: złoto igrzysk olimpijskich w Pjongczangu (w drużynie), srebro mistrzostw świata na dużej skoczni w Lahti (druż.), a także medale mistrzostw świata w lotach: cztery złote (w tym jeden indywidualny) i jeden brązowy.
- Było wiele wspaniałych momentów - począwszy od pierwszego konkursu dziecięcego po zdobycie tytułu mistrza świata w Oberstdorfie i ostatnią wygraną na Holmenkollen.
Tande nie ma jeszcze sprecyzowanych planów na przyszłość. Jest jednak przekonany, że kariera skoczka narciarskiego pomoże mu w znalezieniu ciekawych zajęć.
- Jestem ciekaw, co teraz będę robić. Jestem doświadczony, ze swojej kariery wyniosłem dużą wiedzę. Nie mogę się doczekać rozpoczęcia nowego rozdziału!