To nie był najlepszy dzień dla skoków narciarskich - w czwartek pogoda mocno przeszkadzała w lotach w Planicy. Mimo to kilku skoczków poprawiło swoje rekordy życiowe...
Rozpuściła nas ta rywalizacja w Vikersund. By nie było nam za dobrze, w Planicy pogoda postanowiła się wtrącić w przebieg czwartkowych treningów i kwalifikacji, a z dodatkowym wsparciem przyszli sędziowie. Oczywiście, mieliśmy kilka dalekich lotów - jak choćby ten najdalszy, gdy w kwalifikacjach Domen Prevc osiągnął 234,5 metra. Cóż to jednak jest, skoro rok temu Słoweniec lądował na tym samym (choć inaczej przygotowanym) obiekcie dwadzieścia metrów dalej?
Nie było zatem dziś łatwo o rekordy życiowe - zwłaszcza że po odwołaniu drugiej serii treningowej i szans było mniej. Znalazło się jednak kilku takich, którzy dzisiaj poprawili swoje najlepsze wyniki. Pierwszy z nich to Ben Bayer, który podczas treningu lądował na 201. metrze (to nieznaczny progres - poprzednia życiówka, zresztą z poprzedniego weekendu, wynosiła 200 metrów).
Jedynym skoczkiem, który dwa razy dziś bił swój rekord życiowy, był Alessandro Batby. Francuz, który dziś debiutował na "mamucie", najpierw doleciał do 186. metra, by później jeszcze nieco dołożyć. Teraz jego życiówka to 188 metrów. I na tym koniec - do piątkowego konkursu nie awansował, w sobotniej drużynówce reprezentacji Francji zabraknie, a do szerokiej czołówki, kwalifikującej się do niedzielnego finału, 24-latek się nie łapie. No chyba że wystąpi w roli przedskoczka, ale o tym przecież organizatorzy nam nie powiedzą.
Zdecydowany progres zanotował dziś Tarik Vanwieren - od treningu przy jego nazwisku widnieje liczba "185,5" (wcześniej było dużo mniej - 149,5 m). Z kolei dwaj Kazachowie w końcu nie każą się zastanawiać, czy ich życiówki to wynik ze skoczni dużej, czy "mamuciej". Nikita Dewiatkin lądował na 154. metrze, a Nurszat Tursunżanow uzyskał 152,5 m (i to dwukrotnie).
Na koniec trzeba wspomnieć o jednej straconej szansie na życiówkę. Felix Trunz podczas treningu doleciał do 209. metra, jednak swoją próbę zakończył upadkiem - dlatego nie możemy tego uznać za wynik rekordowy, a Szwajcar wciąż legitymuje się rezultatem na poziomie 204,5 metra z Oberstdorfu (2026).
| Rekordy życiowe - mężczyźni - Planica, dzień 1 |
| zawodnik | kraj | poprzedni rekord | odległość | belka | seria |
| Ben Bayer |
 |
200.0 |
201.0 |
19. |
tr. |
| Alessandro Batby |
 |
|
188.0 |
15. |
kwal. |
| Tarik Vanwieren |
 |
149.5 |
185.5 |
19. |
tr. |
| Nikita Dewiatkin |
 |
137.5 |
154.0 |
19. |
tr. |
| Nurszat Tursunżanow |
 |
134.0 |
152.5 |
19. |
tr. |
I na dziś to tyle. Jutro może być ciekawiej, bo do gry wkroczą panie, po raz pierwszy startujące w Planicy. Będzie ich jednak niewiele, bo tylko piętnaście - a ponieważ mówimy o czołówce, to w trudnych warunkach o rekordy będzie ciężko. Bądźmy jednak optymistami, zwłaszcza że w sobotę pogoda ma się poprawić.
Tymczasem tradycyjnie zachęcam do odwiedzania naszego działu z rekordami i statystykami, w którym prezentujemy rozmaite dane liczbowe związane z lotami narciarskimi i najlepszymi osiągnięciami w tej specjalności.
rekordy życiowe skoczków narciarskich »
rekordy życiowe skoczkiń narciarskich »
rekordy i statystyki lotów narciarskich »
rekordy i statystyki lotów narciarskich kobiet »