Zaloguj się
Kalendarz zawodów
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
lipiec 2020
Najbliższe zawody
15.08.2020
Frenstat HS-106
LGP-k

Po krótkiej przerwie związanej z mistrzostwami świata powracamy z cyklem "Z notatnika statystyka". Dziś będzie m.in. o Mattim Nykänenie, Austriakach, Anssim Koivurancie, Słoweńcach i Klimku Murańce.

1.

Najsłynniejszy fiński ośrodek narciarski gościł w ten weekend najlepszych skoczków świata po raz czterdziesty ósmy. Przy czym do pewnego czasu zawody rozgrywano i na dużej, i na normalnej skoczni. Od mniej więcej dziesięciu lat konkurs na mniejszym obiekcie odbył się tylko raz - trzy lata temu. Wtedy to w ogóle było śmiesznie, bo kwalifikacje skakano na jednej, a konkurs na drugiej skoczni. Tym razem było trochę poważniej. Ale generalnie, ze względu na wiatr, było jak w tej rymowance. „Planowanie do produkcji to jak ... [autocenzura] do obstrukcji”. Koniec cytatu. Czyli miało być gdzie indziej, a było gdzie indziej.

Nie dzieląc w takim razie konkursów w Lahti na obiekty zdecydowanie najczęściej wygrywał tu Nykaenen. Stał w Lahti na najwyższym podium aż osiem razy. To prawie 17,5% jego wszystkich zwycięstw. Więcej niż taki Janda czy Jacobsen odnieśli w całej karierze. Fin zwyciężał tu dwa razy częściej, niż drugi pod tym względem Felder. Na trzecim miejscu jest Adam Małysz, który wygrał w Lahti trzykrotnie, że o jego zwycięstwie w konkursie rozegranym w ramach mistrzostw świata nie wspomnę, bo nie tego tekst dotyczy. Po dwa zwycięstwa odnieśli Puikkonen, Bremseth, Bulau, Toni Nieminen, Weissflog, Harada, Ahonen, Schmitt i Ammann. Schlierenzauer wygrał tu tylko raz, a Morgenstern w ogóle.

Inną ciekawostką jest fakt, że to właśnie w Lahti, tyle że na skoczni dużej, cieszył się swoją wygraną najmłodszy w historii zwycięzca pucharowego konkursu, ledwie wówczas piętnastoletni kanadyjski Indianin Steve Collins.

2.

Po pierwszej serii wydawało się, że setny konkurs w karierze Manuela Fettnera będzie najjaśniejszym punktem tejże kariery w tym sezonie. Niestety - Fettner, który co raz udowadnia, że w tym roku jest zupełnie bez formy, w serii finałowej zrobił to jeszcze raz. Spadł z ósmego na aż 28-me miejsce i po raz 26-ty w życiu skończył zawody w trzeciej dziesiątce. Na 59 konkursów, w których punktował. Na kolana nie rzuca. Dodam, że był to zarazem 120-ty kontakt Austriaka z Pucharem. Dwudziestokrotnie nie przeszedł bowiem kwalifikacji.

3.

240 występów w konkursach głównych PŚ ma już na koncie Martin Koch. Tego ostatniego, jak wiemy, do udanych zaliczyć nie może. Punktów nie przybyło i inny jubileusz, związany właśnie z punktami, trzeba odłożyć do ewentualnych kolejnych zawodów.

4.

Tym razem tematów co kot (nie Kot) napłakał, więc łapię, co popadnie. No to tak - Andreas Kofler po raz 25-ty w życiu znalazł się w konkursowej trzeciej dziesiątce. Zdecydowanie najczęściej kończył w niej zawody na 21-szym miejscu - aż siedmiokrotnie. Na 26-tej pozycji był dopiero trzeci raz. Natomiast najczęściej (punktowo) Austriak finiszował na czwartym miejscu. Było tak aż siedemnaście razy.

5.

Gregor Schlierenzauer po raz 125-ty był w czołowej dwudziestce - na 131 konkursów, w których startował. Dla jasności: z tych 125-ciu razy aż 92 przypadki to czołowa szóstka. Przy czym szósty był po raz szósty w karierze.

6.

215-ty raz punktował Thomas Morgenstern. Była to jednocześnie jego 160-ta „wizyta” w czołowej dziesiątce. W ogóle są z nim związane same okrągłości. Siedemdziesiąt razy na podium, 90-krotnie na miejscach 4-10, 45 obecności w drugiej i dziesięć w trzeciej dziesiątce. I dalej nieudanych kwalifikacji okrągłe zero :).

7.

Nadal doskonale spisuje się Lukas Hlava. Odniósł w niedzielę życiowy sukces i stał się trzynastym Czechem, który stanął w PŚ na podium. Z czynnych skoczków tego kraju więcej osiągnęli w tym momencie jedynie Janda i Koudelka. A jeszcze rok temu nikt nie dałby za niego złamanego szeląga. Fortuna kołem się toczy.

8.

Nie najlepszy, ale w pewnym sensie jubileuszowy, powrót zanotował Ville Larinto. Po raz piętnasty nie wszedł w konkursie do serii finałowej. Punktowanych konkursów ma Fin do tej pory na koncie 28. Zdobył w nich 901 punktów.

9.

Najlepszy rezultat w życiu zanotował były dwuboista Anssi Koivuranta. Nigdy jeszcze nie kończył konkursu na czwartym miejscu. To jednocześnie dziesiąty przypadek, kiedy Fin po serii finałowej jest w czołowej dwudziestce. Przy czym w pierwszej dziesiątce znalazł się po raz czwarty.

10.

Barierę dwustu punktów zmęczył wreszcie, w siódmym sezonie pucharowych startów, Vincent Descombes-Sevoie. Zrobił to w osiemdziesiątym w karierze konkursie. Przy czym punkty zdobywał faktycznie w 26-ciu zawodach. W niedzielę po raz piąty znalazł się w drugiej dziesiątce. W pierwszej go jeszcze nie było.

11.

W swoim 170-tym kontakcie z Pucharem trzecie zwycięstwo odniósł Daiki Ito. To już ósme jego podium w tym sezonie. Tej zimy stał na nim już dwukrotnie częściej, niż w całej dotychczasowej karierze (skacze dziesiąty sezon). A przecież ostatniego słowa chyba jeszcze nie powiedział.

12.

55-ty raz w życiu punkty zdobył Taku Takeuchi. To jego setne zderzenie z Pucharem, przy czym jedenastokrotnie nie przeszedł eliminacji. W każdym razie na piątym miejscu lądował Japończyk po raz pierwszy. Jak dotąd nie było mu dane zająć w konkursie tylko dwóch najwyższych miejsc. Myślę o czołowej dziesiątce, bo tak w ogóle to nigdy nie był również jedenasty, trzynasty i dziewiętnasty.

13.

Po raz dziesiąty w dwudziestce znalazł się Yuta Watase. Jego dotychczasowy bilans w PŚ nie jest najlepszy. 95 prób, 62 konkursy, z czego 23 punktowane. Na koncie ma łącznie 280 punktów. W tym sezonie 46, co oznacza, że to jego drugi najlepszy sezon w karierze (najlepiej wypadł trzy lata temu - 142 oczka).

14.

Pięćdziesiąty raz poza trzydziestką znalazł się w konkursie Maximilian Mechler. Niemiec od kilku tygodni stara się, jak może, żeby nie pobić swojego rekordowego, jak dotąd, sezonu 2003/04, kiedy to wywalczył o 38 punktów więcej, niż ma do tej pory w obecnej edycji Pucharu. Trzeba mu oddać, że te starania są coraz bardziej efektywne.

16.

220-ty konkurs w karierze przyniósł Andersowi Bardalowi osiemnaste w ogóle, a już dwunaste w tym sezonie, podium. Tym samym nad następnymi w kolejce za ten sezon tuzami ma już Norweg trzy podia przewagi. Na cztery konkursy przed końcem sezonu! W tej kategorii palmy pierwszeństwa chyba nikt nie jest mu już w stanie odebrać.

17.

Konkurs w Lahti był piątym w karierze Andersa Fannemela i piątym, w którym punktował! Ani razu nie było go, co prawda, na podium, ale też ani razu nie kończył zawodów w ogonie stawki. Raz był siódmy, dwukrotnie dziesiąty, wczoraj jedenasty i raz czternasty. Pozazdrościć!

18.

Dla Denisa Korniłowa zawody w Lahti były 140-tym konkursem głównym i jednocześnie dziewięćdziesiątym, w którym punktował. W tych dziewięćdziesięciu konkursach wywalczył w sumie 1093 punkty. Niby niedużo, ale znam takich, co mają dużo gorszy bilans.

19.

W trzecim pucharowym starcie w życiu do pierwszej dziesiątki przebił się Jaka Hvala. Dla mnie to niesamowite, ile w tym liczącym zaledwie dwa miliony mieszkańców kraju rodzi się talentów. Abstrahując od tego, że Tepes senior mocno im pomaga.

20.

Chciałem sobie odpuścić, ale nie potrafię. Parę dni po największym sukcesie w życiu najgorszy wynik w sezonie zanotował świeżo upieczony mistrz świata w lotach. Zastanawiam się, czy znajdzie się drugiego w historii tak chimerycznego skoczka jak Robert Kranjec. Chyba tylko Hannawald mógłby się z nim równać.

21.

Następny taki. Dzień po tym, jak został rekordzistą tej skoczni, Jurij Tepes nie wszedł do finału. W swoim jubileuszowym sześćdziesiątym konkursie po raz 33-ci nie zdobył punktów. Tylko z nim jest trochę inaczej, niż z Kranjcem. Jak tatuś puści w warunkach dla innych abstrakcyjnych, to OK, jak nie, to tragedia. Więc w sobotę było OK, a w niedzielę tragedia.

22.

Polonica.

Maciej Kot - w 35-tym konkursie dziesiąte punkty. Najlepszy wynik w karierze. A mogło być jeszcze lepiej.

Piotr Żyła - drugi najlepszy wynik w karierze. A powinno być jeszcze lepiej. W końcu wyrównał bilans punktowanych i niepunktowanych konkursów. Ma ich po trzydzieści. Przekroczył barierę 300 punktów w karierze (312) i dwustu w sezonie (214). Nie wiem, jak w Norwegii, ale w Planicy powinno być dobrze.

Klemens Murańka. Napiszę tak: w końcu!!! W dwunastej próbie i w piątym konkursie są wreszcie pucharowe punkty. Teraz powinno być z górki. Brawo!

Zdaję sobie sprawę, że teraz powinien być tu pean na temat StochaZniszczoła, ale nie będzie. Proszę podziękować Tepesowi.

więcej statystyk na blogu autora »
Typuj wyniki i wygrywaj nagrody!
« marzec 2012 - wszystkie artykuły
Komentarze
Janeman
@Anssi
I jeszcze jedno,nie chce tu negowac talentu niektorych kombinatorow,tylko poprostu wiem ze trening wytrzymalosciowy nie pozwala na osiagniecie pelni mozliwosci jesli chodzi o skoki.
Radze zapoznac sie z podstawami fizjologii sportu(ja w toku ksztalcenia mialem do czynienia z ta dyscyplina).
(05.03.2012, 22:27)
Janeman
@Anssi
Jesli po skokach treningowych(a wlasciwie jednym) oceniasz mozliwosci zawodnika,to gratuluje jestes wielkim ekspertem...
Nie zamierzem sie z Toba klocic, tylko zastanawia mnie dlaczego kombinatorzy nie startuja np. w olimpijskich konkursach skokow,zeby tak od niechcenia zgarnac 2 zlote medale...
(05.03.2012, 22:23)
Matius
Zgodze sie z dwoma ostatnimi punktami:)
(05.03.2012, 19:43)
kibic
Świetny tekst, z niecierpliwością czekam na kolejny. Ironiczny, ale pozostawiający czytelnikowi możliwość do własnych przemyśleń. ;)
(05.03.2012, 19:08)
hehe
monia
Świetny pomysł niech napisze białym markerem na tej taśmie.
(05.03.2012, 18:02)
Martyn
@Rajmund, było mówione wiele razy, ale powtórzę. ;)
W tym sezonie nie ma Turnieju Nordyckiego. W poprzednim sezonie było to spowodowane MŚ w Oslo, w tym roku z powodu niskiego zainteresowania z kalendarza wypadło Kuopio. Nie było żadnego oświadczenia na ten temat, ale myślę, że organizatorzy odpuścili sobie fundowanie nagród za dodatkową klasyfikację bo zwyczajnie mogło by im się to nie zwrócić.
(05.03.2012, 16:56)
monia
Na kasku Kamil powinien być na pis I love you Miran i Walter
(05.03.2012, 16:54)
Email
Antek99

Z tego co wiem to nie tylko nasi lecieli w złych warunkach,wiec nie wiem o co kaman?
(05.03.2012, 16:33)
Antek99
do Email za puszczenie Zniszczola w takich warunkach jakich skakal
(05.03.2012, 15:24)
Anssi
@Janeman @ Pawmak

Anssi w sezonie w ktorym wygral kule w kombinacji zostal dopuszczony do treningu w Planicy z belki co wszyscy skoczkowie skoczyl 214,5m i byl w tym treningu podajze na 2 miejscu.

David Zauner w tym samym sezonie co przeniosl sie do kombinacji zajmowal w praktcyznie kazdym konkursie PS w skokach miejsca w 10, a nawet 4,5 - a w kombinacji skakal gorzej od Anssiego wtedy.

Anssi w sezonie w ktorym przeniosl sie do skokow to w kombinacji skakal zle i byl daleko w klasyfikacji, na io vancouver skoczyl chyba nawet tak ze do 30 by nie wszedl.

Watpliwosci rozwiane. Gratuluje zlych argumentow.
(05.03.2012, 15:14)
Pawmak
Koivuranta po prostu woli normalne skocznie, bo w kombinacji chyba często na takich skaczą. To 10. miejsce na MŚ (a 4. po I serii) to właśnie też na normalnej było. A w lotach za dobry nie jest.
(05.03.2012, 15:06)
Email
Ok rozumiem za nowy rekord skoczni;)
(05.03.2012, 14:55)
Janeman
@Anssi

Ludzie! blagam was ile jeszcze napisze cos w tym stylu?!
Zrozumcie wreszcie ze Ansi,jesli chodzi o skoki jest w zyciowej formie i najlepszych kombinatorow przeskoczyl by o 20 metrow...
Skoki do kombinacji to nie to samo co PS w skokach.
(05.03.2012, 14:44)
gość
@Email
ironia, hello?
(05.03.2012, 14:36)
Anssi
Zycze Anssiemu zeby wrocil do formy ktora prezentowal jak wygral generalke kombinacji
(05.03.2012, 13:48)
Polonus
@E-mail
Zgadnij
(05.03.2012, 13:35)
Email
Do autor:

Za co mam podziękować Tepeszowi?
(05.03.2012, 13:25)
Pawmak
Kwalifikacji nie wytykałem, tylko napomknąłem przy okazji dla pełniejszego obrazu. Też ciekawe, że w tym sezonie, w przeciwieństwie do dwóch poprzednich, nie wystawili go w Lillehammer.

Zniszc zoł i Murańka to chyba takie pierwsze można powiedzieć w pełni owoce pokolenia Lotos Cup.

(05.03.2012, 12:50)
Polonus
@Maciekw7
Jak już kiedyś napisałem u siebie: Klimek i Olek, nie tylko oni zresztą, to efekt małyszomanii. Małysz odcisnął na polskich skokach ogromne piętno czy się to komuś podoba czy nie. Najśmieszniejsze jest to, że wyraźniej zaczynamy to dostrzegać dopiero po zakończeniu przezeń kariery. Widać wszystko ma swój czas:)
(05.03.2012, 12:24)
Polonus
@Pawmak
Z Fannemelem masz oczywiście rację. Przeoczyłem tego mamuta w Oberstdorfie. Ale to tylko świadczy jeszcze bardziej na korzyść Norwega:)
Natomiast ja nigdzie nie pisałem, że przebrnął wszystkie eliminacje. Odnosiłem się tylko do jego udziałów w konkursach. Jego zepsute kwalifikacje nie były, po prostu, przedmiotem wpisu. To jest zawsze osobny podrozdział czyichś dokonań. Chyba, że ktoś zaznacza, że bierze to też pod uwagę.
(05.03.2012, 12:21)
Pawmak
Z Fannemelem trochę nie tak. To był jego szósty konkurs, nie licząc 2 nieudanych kwalifikacji. Dokładniej:
Sezon 2009/2010 - w Lillehammer w pierwszym konkursie był 10. (!), do drugiego się nie zakwalifikował.
Sezon 2010/2011 - też w Lillehammer się nie zakwalifikował, ale do pierwszego konkursu, a na drugi już go nie wystawili.
Sezon 2011/2012 - zawsze się kwalifikował. W Sapporo 7. i 10., w Willingen i na mamucie w Oberstdorfie 14., w Lahti 11.
Ciekawy przypadek statystyczny - na 6 konkursów połowa (i to pierwsza) w pierwszej dziesiątce, a nigdy poniżej 14. miejsca! I przy tym drugi występ ponad 2 lata po pierwszym.

Niemi (a nie Larinto, jak się można było spodziewać) został 5. Finem punktującym w tym sezonie. Finowie wyrównują pod tym względem swój antyrekord z sezonów 1988/1989 i 1990/1991, ale przynajmniej go już nie pobiją. A kiedy był ostatni sezon bez Fina na podium konkursu, to nie wiem.
Koivuranta co ciekawe już raz był 4., ale po 1. serii i na MŚ (po drugiej spadł na 10.).

Szkoda, że nikt nie uwzględnił moich uwag w rekordach życiowych. A rekord np. Thomasa de Wita to nawet tutaj jest w sylwetce podany ;)
(05.03.2012, 11:59)
Rajmund
może mi ktoś wyjaśnić dlaczego niema wyników turnieju skandynawskiego podanych czy te się nie wliczały czy co. to czemu niema tego turnieju w tyym roku i poprzednim
(05.03.2012, 11:46)
Maciekw7
Najbardziej podobało mi się ostatnie zdanie :) Trochę szkoda, że Stoch i Zniszczoł przepadli, ale tym niemniej sądzę, że ten weekend pokazał, że przyszły sezon może być dla nas naprawdę dobry. W tej chwili mamy sześciu skoczków, którzy z powodzeniem mogą punkrować w PŚ, a poza tym tworzą jak się okazuje solidną drużynę. Zniszczoł i Murańka w końcu wyskakują z od lat prorokowanymi umiejętnościami, Stoch to już wyrobiony zawodnik, a Żyła i Kot ostatnio pokazują, że są w stanie przeskoczyć ten poziom wyżej i dobić do czołówki. Bałem się kiedyś, że po odejściu Małysza polskie skoki się skończą, dziś chyba już bać się nie ma czego :)
(05.03.2012, 11:31)
Dodaj komentarz
Jesteś niezalogowany!
Zaloguj się lub komentuj jako gość
« regulamin komentowania »
Kategorie użytkowników
niezarejestrowany
zarejestrowany
redaktor
VIP
Z notatnika statystyka: Lahti
Z notatnika statystyka: Lahti

Z notatnika statystyka: Lahti

Kalendarium
Ema Klinec
Światowy Dzień Dziennikarza Sportowego
Dziś urodziny obchodzą:
transmisje ze skoków
najbardziej aktualny program TV »
Reklama
Oglądaj skoki narciarskie w Eurosport Player - wszystkie kwalifikacje i konkursy LIVE Typer - typuj wyniki skoków narciarskich
Reklama
krzesła biurowe Warszawa
Reklama
Skoki.tv - filmy o skokach narciarskich Blaster.pl - hosting, domeny, konta pocztowe, serwery wirtualne
Poznaj Skokinarciarskie.pl
Przecieramy tory
Skokinarciarskie.pl to najstarszy polski portal o skokach - istniejemy od maja 2000 roku...
Sonda
Kto był bohaterem sezonu 2019/20?
Stefan Kraft
Karl Geiger
Kamil Stoch
Dawid Kubacki
Stephan Leyhe
Marius Lindvik
Philipp Aschenwald
Piotr Żyła
Yukiya Sato
Ryoyu Kobayashi
Cookies
Ten portal korzysta z plików cookies w celu umożliwienia pełnego korzystania z funkcjonalności serwisu, dopasowania reklam oraz zbierania anonimowych statystyk.
Obsługę cookies możesz wyłączyć w ustawieniach Twojej przeglądarki internetowej.
Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
Administratorem danych osobowych, udostępnionych przez Klienta, jest 10 OFFICE Paweł Stawowczyk. Dane osobowe będą przetwarzane wyłącznie w celu identyfikacji użytkowników piszących komentarze, w celu obsługi konkursów, w celu wysyłki wiadomości drogą mailową itp. i nie będą w żaden inny sposób archiwizowane, gromadzone lub przetwarzane.
ukryj ten komunikat na stałe »
copyright © 2000-2020 10office.pl
Obserwuj Skokinarciarskie.pl na Facebooku Obserwuj Skokinarciarskie.pl na Twitterze RSS na Skokinarciarskie.pl - newsy o skokach narciarskich