W prawdziwie zimowej aurze rywalizowali młodzi skoczkowie w siódmych zawodach LOTOS Cup 2008. Śnieg padał tak mocno, że trzeba było przerwać na 45 minut serię próbną na skoczni K-65. Po wznowieniu konkursu warunki poprawiły się i publiczność oglądała dalekie skoki. W kategorii junior C Tomasz Byrt po raz pierwszy w tym sezonie nie stanął na najwyższym podium. "Oddałem złe skoki. Padał śnieg, przeszkadzał w serii treningowej, jednak później w seriach punktowanych pogoda się poprawiła i wszyscy startowali w jednakowych warunkach. Nie mnie nie tłumaczy" – powiedział po konkursie zmartwiony skoczek Wisły Ustronianki. Jego trener Jan Szturc tłumaczył czwartkową wpadkę lidera. "Dzisiaj to nie był dzień Tomka Byrta. Wszystkie skoki nie były takie, na jakie go stać. Myślę, że to jest kwestia zmęczenia. Grupę juniora C wygrał Klimek Murańka. Klimek skakał po raz drugi, wczoraj był trzeci, dzisiaj pierwszy – pokazał umiejętności i klasę – zwyciężył zasłużenie. Myślę, że jego miejsce jest tutaj, na tych zawodach wśród swoich rówieśników" – ocenił występ Murańki Jan Szturc.
W grupie junior B bezkonkurencyjny był Paweł Słowiok. "Po raz kolejny udało mi się wygrać, choć nie jestem do końca zadowolony z tych skoków. Wczorajszy występ zaliczam do bardziej udanych, dzisiaj wygrałem m.in. dzięki notom za styl. Choć mam znaczną przewagę punktową nad kolegami to będę walczył do końca o podium" – stwierdził Słowiok. "Pogoda mi dzisiaj nie przeszkadzała, skakało mi się dobrze – oddałem dwa równe skoki – choć w drugim niezbyt dobrze wyszedł mi telemark. Jutro finałowe skoki, czuję się dobrze, mam duża przewagę punktową nad kolegami jednak skakać trzeba do końca. Jutro się wszystko rozstrzygnie; może ktoś inny wygrać, może być inna pogoda i może wiatr sprzyjać" – to z kolei opinia Krzysztofa Leji – zwycięzcy grupy najmłodszych.

Na zawodach LOTOS Cup pojawił się Robert Mateja debiutując w roli sędziego orzekającego. "Większość czasu to ja byłem oceniany, dzisiaj role się zamieniły – to ja oceniam. Czy jest to trudniejsze? Myślę, że obie funkcje są trudne. Tutaj są dopiero moje początki. Zobaczymy jak będzie dalej, myślę, że na razie idzie mi nieźle. Staram się nie krzywdzić, a raczej ich zachęcać chłopaków swoim sędziowaniem" – powiedział Robert.

W zawodach wystartowały trzy ekipy zagraniczne – do Rumunów i Białorusinów, którzy skakali już w środę, dołączyli Bułgarzy. W piątek w Zakopanem zostanie rozegrany ostatni w tym sezonie konkurs LOTOS Cup. Początek o 9:00.

zobacz wyniki konkursów i klasyfikacje »