Podwójne wejście - wpłacasz 50 PLN, zgarniasz 50 PLN
Zaloguj się
Kalendarz zawodów
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
kwiecień 2021
Najbliższe zawody
kalendarz na przyszły sezon
nie został jeszcze zatwierdzony

Głos w sprawie dopingu

7 lipca 2011, 11:19

Tak mnie niektóre komentarze i rozmowy natchnęły, by zabrać głos w sprawie dopingu, mianowicie dlaczego uważam, że przepisy powinny być mocno zliberalizowane.

Otóż wszelka walka z dopingiem jest wyrazem archaiczno-romantycznego podejścia do sportu. I pół biedy jeszcze, gdybyśmy walczyli radykalnie i całkowicie, ale w świecie, gdzie jest mnóstwo wyjątków, gdzie tak naprawdę często od kaprysu federacji zależy co będzie dopuszczone i kiedy, i dla kogo walka ta jest absurdem. Poza tym doping może pomaga w treningach, ale nie bardziej niż np. sprzęt, a może w imię wyrównywania szans odgórnie dać każdemu jakiś wystandaryzowany sprzęt - brzmi absurdalnie - pewnie tak, ale równie absurdalna jest walka z dopingiem.

Podnosi się głosy, iż doping szkodzi zdrowiu. Nie bądźmy śmieszni - w takich dyscyplinach jak skoki narciarskie, czy narciarstwo alpejskie zdrowiu szkodzi sama dyscyplina, nie mówię tu o upadkach i wydarzeniach tragicznych (które też mają miejsce - a jużci), ale o olbrzymich przeciążeniach, o wyczerpaniu, o próbowaniu organizmu do granic niemożliwości - doping, gdyby był legalny pełniłby funkcje jakiegoś tam wspomagacza, tak jak wspomagaczem są nie wiem - treningi wysokościowe itd. Oczywiście - istnieje tam pewne ryzyko przedawkowania, ale to już byłoby ryzyko sportowca.

Pamiętam, jak kiedyś długo - za długo - walczono z zawodowstwem w sporcie, bo starym idealistom wydawało się, że sportowiec musi być amatorem. Nie osiągnięto przez to nic pozytywnego, za to negatywne skutki były wręcz olbrzymie wymieńmy je:

1) odebranie świetnemu dziesięcioboiście Jimowi Thorpe medali (zwrócono je dopiero po ok. 60 latach!) pod pretekstem uprawiania zawodowo baseball (biedny indiański chłopak zarobił na tym w wieku nastoletnim ok. 60$)
2) dożywotnia dyskwalifikacja Paavo Nurmiego, który chciał - i miał do tego prawo - zarabiać na swoich sukcesach
I PÓŹNIEJ W MOIM ULUBIONYM NARCIARSTWIE ALPEJSKIM
3) usunięcie z ZIO w Sapporo wielkiego Karla Schranza, za udział w reklamie
4) niedopuszczenie do ZIO w Sarajewie jeszcze większego Ingemara Stemarka, który nawet nie udawał zawodowca.

A co do dopingu - tak absurdalne przypadki jak choćby dyskwalifikacja Bena Johnsona w 1988, który dopingował się owszem, ale - nie oszukujmy się - inni również byli "pod wpływem" i szukano kozła ofiarnego, dyskwalifikacja za doping Larsa Bystoela - palił marihuanę na imprezie, wielka mi rzecz. Pomijając fakt różnych dziwnych przypadków z dolewaniem różnych substancji różnym zawodnikom, czy historie z norweskimi astmatyczkami (środki pomagają tylko chorym, ale zdrowi nie mogą tego używać itd.), to wszystko powoduje, że jesteśmy świadkami histerycznej hipokryzji. I temu wszystkiemu mówię nie!

Po prostu - zliberalizujmy przepisy antydopingowe i paradoksalnie to oczyści sport.
« wszystkie wpisy

OjciecMarek
@piotr186
Pięknie się zbłaźniłeś, pewnie o tym, że w Afganistanie są największe na świecie pola makowe też nie słyszałeś?
(17.07.2011, 13:59)
piotr186
OjciecMarek

a toś wymyślił... i jeszcze mieszasz terroryzm z narkotykami. Mozę nie wiesz ale narkotyki i w Polsce Są albo z Rosji albo z ameryki środkowej przez zachód europy przemycane.

w takim Afganistanie pewnie jeszcze mało który talib słyszał o narkotykach...
(17.07.2011, 12:16)
OjciecMarek
@piotr186
Dopalacze to nie narkotyki?!
sjp.pwn.pl/slo wnik/2568793/narkotyk
Nark otyki to nie grupa substancji wybierana podług widzimisię ustawodawcy, lecz po prostu substancje psychoaktywne, więc nie tylko heroina, ale też słynne "tajfuny" oraz herbata i kawa. Po drugie rząd zachował się jak słoń w składzie porcelany i de facto jest odpowiedzialny za wiele zatruć, bo gdyby nie jego działania, np. delegalizacja szałwii wieszczej, to producenci dopalaczy nie sięgaliby po bardziej niebezpieczne substancje. Po trzecie, nie rozumiesz podstawowego faktu, iż utrzymanie nielegalnych narkotyków jest w interesie mafii i terroryzmu. Takiemu talibowi raczej wszystko jedno, czy oskarżą go o handel narkotykami, bo i tak ma na koncie gorsze przestępstwa.
(16.07.2011, 18:40)
piotr186
A wracać do dopingu to jest on w Polsce właściwe legalny gdyż nie ma żadnych przepisów na mocy których można karać koksujących się sportowców. Inna sprawa ze Polska uchodzi za kraj gdzie doping praktycznie nie istnieje więc może nikt (żadne związek sportowy) nie chce sobie psuć statystyk rzucając takich spraw na wokandę....
(16.07.2011, 14:38)
piotr186
OjciecMarek

Dopalacz to nie narkotyk choć skutki mogą być podobne i równie groźne jeśli nie bardziej jako że dopalacze we większości mają zupełnie nieznany skład (i często zmieniany) czego zwykle nie można powdzierać o narkotykach.

Skoro jest tak jak mówisz to nie rozumiem dlaczego z jednej strony rząd walczy ostro (i prawidłowo!) z dopalaczami a jednocześnie legalizuje narkotyki.... Widać lobbyści na rzecz narkotyków dobrze popracowali nad urobieniem sobie obecnego rządu.....


(16.07.2011, 14:35)
OjciecMarek
@piotr186
Póki co, "góra" nie wykazuje pobłażliwości, ba w sprawie takich np. dopalaczy wykazała iście rewolucyjną czujność i surowość.
(15.07.2011, 23:19)
piotr186
OjciecMarek

To zależy jak będzie wola z góry. Ale wygląda na to że wola będzie taka aby umarzać na potęgę. Nie tyle po to by poprawić "statystyki" jak piszesz ale dla odciążenia sądów.

Oczywiście wszystko teoretycznie (bo tylko teoretycznie mamy nie zawisły sądownictwo) zależy od dociekliwości sędziego ale jakoś wątpię czy któremuś sędziemu będzie się chciało dociekać wszystkich szczegółów takich spraw, bo mnoży to problemy i koszty a prawdy dociec trudno. Wieć zapewne będzie wielkie umarzanie no chyba ze się zmieni rządzący po wyborach.
(15.07.2011, 22:21)
OjciecMarek
@piotr186
Sądy wolą takie sprawy o 1 gram od poważnej pracy, więc wątpię, aby twój scenariusz się sprawdził. Co do "niewielkiej ilości", to zostanie ona zapewne ustalona w przepisach wykonawczych. Cały czas utrzymujesz, że poprzez umarzanie takich spraw wymiar sprawiedliwości będzie poprawiał sobie statystyki. Jest to oczywista nieprawda - wymiar sprawiedliwości, aby udowodnić, że jest potrzebny, a jednocześnie nie przepracowywać się przy poważnych sprawach, będzie dalej dążył do zamykania ludzi za 1 gram w więzieniach, bo są to po prostu łatwe śledztwa.
(15.07.2011, 19:22)
piotr186
OjciecMarek

Znam brzmienie tej ustawy ale jej wykonywanie to inna sprawa.. jak już pisałem sąd ustnie sobie 90% "narkotykowych" spraw i będzie umarzać bo po co ma sobie dokładać pracy jak można łatwo się pozbyć tyle pracy?....

Druga sprawa to ustalenie jaka ilość "jest niewielka" - bo to zależy od interpretacji - dla jednego niewielka ilość zamyka się w 0,5 gramie dla innego w jednym kilogramie....

Tak więc sądy będą umarzać wszystko jeśli tylko będą mogły.

To tak na koniec tej dyskuji.
(15.07.2011, 13:18)
piotr186
krwisty

Myślę ze masz rację, choć połowa takich zgonów byłaby zapewne tłumaczona czymś innym niż dopingiem.

Jedna tylko rzecz - zaczną brać desperaci ale potem będzie brać także reszta żeby dorównywać tym już nakoksowanym.
(15.07.2011, 13:14)
krwisty
Dobra to wróćmy z powrotem do sterydów i zostawmy na chwilę narkotyki.
Jestem przekonany o czym pisałem pod spodem, że gdyby sportowcom zawodowym pozwolić na legalne faszerowanie się nimi, tobyśmy mieli 10 razy więcej zgonów, nagłych zawałów i udarów niż dotychczas.
Pamiętajmy, że każdy sportowiec chce na danej imprezie wypaść jak najlepiej. Cel=podium lub wygrana.
Desperatów sportowych nie brakuje i sięgną oni do wszystkiego, by cel swój osiągnąć. Nie zapominajmy o tym, że w wielu sportach mistrzostwo oznacza potężne pieniądze i dobrobyt, o sławie i innych profitach nie wspomnę.
Czyli wracając: rywal wziął leki rozkurczające pęcherzyki płucne, to ja wezmę sobie clenbuterol lub efedrynę, a następnie cięższy steryd i...będę lepszy od rywala. ;-)
(11.07.2011, 10:18)
OjciecMarek
@piotr186
Ha ha ha, z tą legalizacją tylnymi drzwiami toś wymyślił! Artykuł, który twoim zdaniem legalizuje narkotyki, brzmi następująco:
art. 62a. Jeżeli przedmiotem czynu, o którym mowa w art. 62 ust. 1 lub 3 są środki odurzające lub substancje psychotropowe w ilości nieznacznej, przeznaczone na własny użytek oskarżonego, postępowanie można umorzyć również przed wydaniem postanowienia o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia, jeśli orzeczenie wobec sprawcy kary byłoby niecelowe ze względu na okoliczności popełnienia czynu, a także stopień jego społecznej szkodliwości.
Tu masz link, gdybyś mi nie dowierzał:
kbpn.gov.pl/por tal?id=108828
Ów artykuł POZWALA jedynie umorzyć sprawę o posiadanie, jeśli uzna, że ilość jest "niewielka". Wprowadza on jedynie uznaniowość decyzji, która będzie zależała od widzimisię prokuratora. Oczywiście, cześć oskarżycieli okaże się ludzka, ale dam głowę, iż większość dalej będzie chciała poprawiać sobie statystyki, bądź zwietrzy okazję do przyjęcia pewnych "prezentów" od oskarżonych w zamian za umorzenie postępowania.
@Jarek Gracka
Jeśli chcesz, możesz skasować dyskusję poniżej, biorąc pod uwagę tematykę bloga pretensje byłyby nieuzasadnione ;).
(10.07.2011, 23:07)
Jarek Gracka
@ przedmówcy

Nie no Piotrze, ja mieszkam w Tychach i znam palących trawę (ja sam nie próbowałem, ja tylko czasem piję wódkę i dużo częściej piwo) i to są często ojcowie, wzorowi uczniowie, dyrektorze itd. Nie są ćpunami, oj nie :) raz na jakiś czas zapalą trawę, rozluźnią się i wracają do życia.
Ogólnie to jako, iż raczej mam konserwatywno-chrześcijański światopogląd uważam, że ludziom pozwolić należy na więcej, ale karać występki, które pojawią się po zażyciu substancji. Weźmy opiaty. Na ćpunów - tych prawdziwych - łożymy i tak, i tak - nie ma to związku z legalnością, detoksy są państwowe. Ale jak działka kosztować będzie przykładowo 20 zł to ludzie nie będą się upadlać dla jej zdobycia (bo jak działka kosztuje kilkaset złotych, to niestety szybciej spada się na dno musząc zdobywać na nią kasę). Ponadto gangi narkotykowe nie będą zarabiać gigantycznej kasy itd. Patologia - owszem, będzie istnieć ale 1) nie będzie jej więcej niż teraz 2) występuje ona też przy legalnym alkoholu, a pomysł prohibicji został nie raz i nie dwa skompromitowany.
To w sumie nie jest temat na to forum, bo miało być o dopingu, ale chciałem się wypowiedzieć. Nie jestem za narkomaństwem, ale uważam, że zakazy to rozwiązanie rodem z totalitaryzmu.
(10.07.2011, 22:32)
piotr186
OjciecMarek

Nie mówię o starych przepisach z 1997 ale o świeżej nowelizacji z tego roku. Która w PRAKTYCE legalizuje narkotyki w Polsce. Oczywiście tylnymi drzwiami i nie w prost ale legalizuje.
(10.07.2011, 22:06)
piotr186
czarnylis

Powiedzmy ze się domyślam ilu jest w moim otoczeniu. Ale jak byłem w liceum (nie tak dawno raptem 2 lata temu skończyłem) to wśród moich kumpli najmocniejsza używką była tabaka.... Mieszkam w stosunkowo małym mieście w którym po narkotyki takie jak maryśka sięgają raczej tylko ludzie na pograniczu marginesu społecznego.

Legalizacja nic nie da, a skorzystają na tym tylko mafie narkotykowe oczywiście pod płaszczykiem legalności....
(10.07.2011, 22:05)
czarnylis
Zgadzam się z Ojcem Markiem. Nie można okazyjnych palaczy maryśki wrzucać do jednego wora z ludźmi którzy biorą twarde narkotyki nałogowo i naprawdę potrzebują pomocy. Znam sporo osób, które palą okazyjnie i nie są wcale ćpunami. Zdziwiłbyś się kim są, gdzie pracują i jak żyją na co dzień.
Zdziwiłbyś się piotrusiu ilu takich jest nawet w twoim otoczeniu. Marihuana w przeciwieństwie do alkoholu nie wyzwala w ludziach agresji, jest mniej szkodliwa dla organizmu i jestem za jej legalizacją na wzór holenderski.
(10.07.2011, 16:25)
OjciecMarek
@piotr186
Jak zwykle, nie odniosłeś się do meritum, poza tym skąd masz informacje dotyczące "wymyślaniu przepisów pod PO"? Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii to wątpliwej jakości "dzieło" Barbary Labudy, wprowadzona w 1997 roku. Nie obchodzi cię w ogóle, że większość zażywających (przynajmniej w przypadku marihuany) to nie ćpuny spod mostu, na których legalny alkohol miałby taki sam wpływ, lecz zwykli ludzie, którzy jointa traktują podobnie, jak spora część naszego społeczeństwa weekendowe wypady do baru?
(10.07.2011, 15:18)
piotr186
OjciecMarek

Pytanie ska miał. No czy am uwierzyć ze gdzieś nabył tylko 0,1 grama?? musiał mieć przynajmniej kilka gram... Nie rozumiem wyjątków. Skoro posiadanie jest nielegalne to powinni skazywać choćby za posiadanie 1 miligrama. No ale to był człowiek z PO więc trzeba było zmienić prawo pod niego.. Gdyby to był ktoś z innej partii takich przepisów by nie wymyślano.
(10.07.2011, 13:23)
ŁK
Tak jak piszę system Jarka zadziałałby po kilkudziesięciu latach ale to dość brutalna metoda.

Chyba że wychodzimy z założenia po trupach do celu.
(09.07.2011, 21:46)
OjciecMarek
@piotr186
W ogóle nie zwracasz uwagę na to, że policja także pragnie sobie poprawiać statystyki, wsadzając do więzień dwudziestolatków z gramem marihuany. Dość głośny był przypadek 21-letniego kandydata na radnego startującego z list PO, którego aresztowano i postawiono zarzuty za... 0,1 g haszyszu!
(09.07.2011, 21:31)
piotr186
Jarek Gracka

Są tez kraje gdzie za posiadanie narkotyków skazują na karę śmierci.. ale to jest skrajność w drugą stronę i tego nie pochwalam.

Zwracam tylko uwagę na sztuczne poprawianie sobie statystyk dzięki liberalizacji.

To tak jak z pijaństwem za kierownicą - podwyższmy dozwolone limity do 0,5 promila alkoholu we krwi - zniknie 80% nietrzeźwych kierowców dzięki temu. Można poprawić statystyki za jednym zamachem?? można.

Z narkotykami jest tak samo.
(09.07.2011, 20:32)
Jarek Gracka
@ piotr186

Ale ci zaćpani nieszczęśnicy to tylko odsetek tych, którzy zażywają substancje wyskokowe. Większość z nich nie rzuca się w oczy, nikomu nie przeszkadza itd. W Polsce może nie aż tak, ale na świecie przepisy są drakońskie, dochodzi do nadużyć, wrabiania niewinnych, ciężkich więzień itd. Poza tym alkohol jest legalny, a na zachlanych na ulicy są paragrafy - zastosować to samo do narkotyków - odpowiednik izby wytrzeźwień itd. Sam zakaz to tylko umycie ręki od prawdziwej odpowiedzialności.
(09.07.2011, 15:26)
piotr186
Taj jak pisałem poniżej -legalizacja narkotyków to spychologia. Teraz ćpun jest łapany,karany,notowany za posiadanie i tak dalej. Po legalizacji problem niby zniknie bo będzie można legalnie się narkotyzować. Ćpun będzie leżał na ulicy ale nikt go nie będzie ścigał,spisywał i karał tka jak wcześniej za posiadanie. Statystyki się poprawiają a rzeczywistość nie.

Zresztą już obecnie są przepisy które w praktyce legalizują posiadanie narkotyków. Można już chodzić z działką narkotyku w kieszeni i dla sądu zawsze to będzie "niewielka" ilość i umorzenie sprawy zwłaszcza jak się było niekaranym. Dilerzy niby będą nadal surowo karani ale i oni będą chodzić z nie więcej niż z działką narkotyku w kieszeni po ulicy. Sady prostu sobie zmniejszą ilość spraw do rozpatrywania i każdy przypadek złapania osoby z ilością narkotyku mniejszą niż 1 kg będą umarzać od ręki.
(09.07.2011, 15:10)
Jarek Gracka
@piotr186

z braku polskich materiałów czasem w dyskusji można podeprzeć się zagranicznymi źródłami - normalna praktyka stosowana np. w pracach naukowych (mój ojciec np. całą pracę inżynierską w latach 80. pisał na podstawie radzieckich książek, bo polscy elektronicy w ogóle się tym tematem nie zajmowali wcześniej).
Co do samowoli - jeśli ktoś sam bierze dla siebie narkotyki i nie szkodzi innym to co w tym złego. Jak pisałem - zalegalizowałbym narkotyki, za to z pełną surowością karałbym przestępstwa popełnione pod ich wpływem.
(09.07.2011, 07:58)
piotr186
Jarek Gracka

Chyba mylisz wolność z samowolą. Podobnie brzmi ale jednak jest spora różnica.
(08.07.2011, 23:46)
piotr186
OjciecMarek

Jesteśmy w Polsce, jak chcesz dyskutować to tylko po polsku. wróć jak podszkolisz j.polski.

A wracając do sprawy - legalizacja czegokolwiek w tym przypadku narkotyków) to spychologia, problem ie znika, nie zmniejsza się a jedynie maskuje, ukrywa wyrzuca na inny obszar.
(08.07.2011, 23:44)
Jarek Gracka
nie no proszę bez ofensywnych wycieczek personalnych.
Ogólnie to nie uważam, by zażywanie narkotyków to było przestępstwo, jednak nie żyjemy w komunizmie, gdzie człowiek to własność państwa. Jak ktoś chce, niech na sobie eksperymentuje. Jeśli ktoś popełnia przestępstwo odurzony - wtedy podwoiłbym wyrok.
(08.07.2011, 22:35)
ŁK
"To było pól żartem pół serio (wiem ty się znasz tylko na swoim klozetowym dowcipem). Ale w końcu sam się przyznałeś do brania aspiryny w celu poprawienia wyników sportowych (a choćby i amatorskich). A skoro i narkotyki (bo marihuana to narkotyk) brałeś. no cóż o świadczy nawet nie o tobie a twoich rodzicach że kiepsko wychowywali cię"
A mnie się wydaję, że to nie jest kwestia wychowania tylko psychiki wygenerowanej na podstawie genów ale i tak ta psychika ma prawo się zmienić przez te kilkanaście lat niewinności. Ja osobiście na temat swoich doznań ze środkami tego typu nie będę tu pisać bo to jest forum dot. skoków narciarskich a temat o dopingu nie zezwala na refleksje aż tak odbiegające od tematu. Powiem krótko że niektórzy (bez aluzji) zrozumieli : Legalizacja narkotyków nic nie zmieni, choć gdyby zalegalizować je teraz to efekty byłyby z kilkadziesiąt lat bo w tym czasie narkotyki nie były by już niedostępne i były by już na poziomie niskiej atrakcyjności czyli na poziomie mięsa czy napojów.
(08.07.2011, 21:54)
OjciecMarek
@piotr186
Wróć, kiedy podszkolisz angielski i będziesz w stanie zrozumieć przytoczony przeze mnie w poprzednim poście materiał.
(08.07.2011, 20:50)
piotr186
OjciecMarek

Pewnie ze zanotowała spadek, skoro przestała notować uzależnionych. Uzależnieni przestali się "ujawniać" bo zamiast kraść żeby mieć na narkotyki ( i wtedy byli notowani i wysyłani na odwyk) to dostawali leglanie dragi...

Nikt mi nie wmówi że legalizacja narkotyków przynosi korzyści. To zalegalizujmy takie przestępstwa jak kradzieże (że nie będą ścigane) , ciekawe czy od tego przestępczość spadnie....
(08.07.2011, 20:37)
piotr186
krwisty

To było pól żartem pół serio (wiem ty się znasz tylko na swoim klozetowym dowcipem). Ale w końcu sam się przyznałeś do brania aspiryny w celu poprawienia wyników sportowych (a choćby i amatorskich). A skoro i narkotyki (bo marihuana to narkotyk) brałeś. no cóż o świadczy nawet nie o tobie a twoich rodzicach że kiepsko wychowywali cię...



(08.07.2011, 20:32)
OjciecMarek
@krwisty
Nie wiem, jak sytuacja wygląda ze sterydami, lecz Portugalia po legalizacji narkotyków zanotowała spadek uzależnień.
youtube.com/wa tch?v=R7FshBjkS6U
(08.07.2011, 17:55)
krwisty
@OjciecMarek

Celowo przejaskrawiłem. Słuszną uwagę zapodałeś, jednak głupotę trzeba tępić i ograniczać w sobie i wśród społeczeństw.
Głupi człowiek zabije drugiego człowieka, a czasem nawet i sam siebie.
Za takich ludzi w większym lub mniejszym stopniu musimy decydować. Ustalając szeroko rozumiane prawa i obowiązki. Kary także. Zalegalizuj sterydy i narkotyki, a zobaczysz o czym mówię. ;-)
(08.07.2011, 17:05)
OjciecMarek
@krwisty
To, że ludzie są głupi, nie daje nam prawa do decydowania za nich.
(08.07.2011, 16:22)
krwisty
@Jarek chyba że środek na kaszel (syrop) ma w składzie spirytus he he.

@piotr186 teraz mi następną łatkę przyszyjesz? Byłem już Twoim zdaniem alkoholikiem - bo nie boję się powiedzieć, że czasem na imprezach piję alkohol. (odważne co?), teraz powiedziałem, że spróbowałem w młodości aspiryny (ale odwaga). Czy wiesz, że profilaktycznie każdy może zażywać odrobinę aspiryny dziennie, co zmniejszyło by ryzyko zawałów i udarów mózgu?

Lubię piwo, o czym pisałem już setki razy, piję też kawę w małych ilościach, a także herbatę. Papierosów nigdy nie paliłem, bo tak jakoś nie widzę w tym sensu.

Marysię kiedyś też próbowałem za szczeniaka i jakoś nie widzę w tym nic zdrożnego. Ot - zawsze wychodzę z założenia, by o czymś się wypowiadać, to w wielu przypadkach na podstawie doświadczenia swego, no chyba, że są to rzeczy bardzo, bardzo złe, to lepiej z doświadczenia czyjegoś czerpać wiedzę.

Gdybyś Piotrze mniej teoretyzował na temat innych, oceniał, wyzywał, tobyś mógł lepiej ich poznać. Tak z kolei "mądrujesz" sobie za klawiaturą, oceniasz krytycznie innych, nawet Adama, tym samym wiele tracisz i ludzie nie chcą przed Tobą się otwierać.
Gdybyś przyjechał na skocznię, tak jak Ci to często proponowałem, to mógłbym Ci o problemie dopingu w sporcie wyklarować na konkretnych sytuacjach życiowych. Np. robiłeś kiedyś zastrzyki koledze, tak jak ja? Spytasz czemu? Otóż nie chciałem, by się sam przypadkowo igłą zabił....
(08.07.2011, 15:25)
Jarek Gracka
@piotr186

nie przesadzaj, tam chyba nie mają takiego problemu z ćpuństwem. Kwestie moralności - owszem kuleją, ale ćpunów tam nie mają za dużo. Poza tym po marihuanie raczej nie poznasz człowieka, ćpuny prawdziwe to raczej w żyłę dają. Ale nie znam się - ja raczej poza alkoholem, którego nie nadużywam za często nie mam do czynienia z używkami.
Ale tu chodzi mi o doping, którym może być np. środek na kaszel, od tego raczej się nie uzależnisz :)
(08.07.2011, 14:52)
piotr186
czarnylis

A co się Holandii udało z marihuaną?? bo jam mam wrażenie że nic... Legalny czy nie ćpun to ćpun. Ja na taki mały kraj to mają całkiem sporo uzależnionych. .... Tego typu liberalne przepisy są fatalne

Nie chcę się zagłębiać w inne przepisy prawne Holandii, ale powiem tylko ze Holandia to akurat przykład wszelkich możliwych błędów i głupoty jakie można popełnić ustanawiając przepisy. Powinniśmy jak najdalej uciekać od tego typu przykładów i pomysłów.
(08.07.2011, 14:48)
Jarek Gracka
właśnie dlatego jestem za liberalizacją - sprawa będzie jasna, czysta i oczywista. Rynek zostanie zweryfikowany, dobre specyfiki opanują go, szkodliwe znikną i będzie sport zdrowszy.
(08.07.2011, 14:48)
piotr186
Jarek Gracka

Lepsze jest drugie rozwiązanie, ale przecież zawsze jakieś wyjątki się zdarzają... Sa ludzie mający podwyższoną ilość testosteronu czy innych hormonów w organizmie i to całkiem naturalnie bez wspomagania. Gdyby calkowoice zdelegalizować wszelkie substancje to wiele karier by się załamało niesłusznie, mnożyłby się afery i tak dalej... Zresztą ze względu na niejasne przepisy (rożne organizacje mają rożne listy niedozwolonych środków) już parę afer było choćby słynny przypadek rumuńskiej gimnastyczki z Sydney 2000. .

Wystarczyłoby ściślejsza kontrola np. czy astmatyk naprawdę ma astmę. A teraz wystarczy że namówisz lekarza zęby ci dał komplet dokumentów na daną chorobę i już się można koksować i to legalnie bo WADA praktycznie każdemu wnioskującemu daje zgodę wymagając tylko papierów i nie sprawdzając nawet czy nie są zwyczajnie sfabrykowane. ....
(08.07.2011, 14:43)
Jarek Gracka
@ piotr186, krwisty

Jeszcze koledze odbiorą puchary z czasów nastoletnich :)
Nie no, akurat Krwisty nigdy nie był zawodowcem, więc może się przyznać :)
(08.07.2011, 14:40)
piotr`186
krwisty

Odważny jesteś skoro przyznałeś się do stosowania dopingu.
(08.07.2011, 14:34)
Jarek Gracka
ja widzę 2 rozwiązania

1) liberalizacja
2) całkowita delegalizacja i nie ma, że astma itd. :)
(08.07.2011, 14:05)
czarnylis
Z ciekawością przeczytałem felieton @Jarka jak i wpisy poniżej niego. Zdecydowanie opowiadam się po stronie @Krwistego. Propozycja @Jarka by zalegalizować i tym sposobem zwalczyć problem w temacie dopingu sportowego jest odważna, ale moim zdaniem błędna. To co udało się w Holandii z marysią nie przełoży się w prosty sposób na sport. W efekcie mielibyśmy samych modyfikowanych cyborgów w czołówce każdej konkurencji, a sportowiec świadom wartości swego zdrowia i niechcący przyjmować dopingu byłby z góry skazany na niepowodzenie. To kłóci się z ideą sportu. Spójrzmy co stało się z takim pięknym sportem jak kolarstwo. Rak dopingu zżera ten sport od środka. Próbuje się z nim walczyć różnymi, nawet brutalnymi sposobami. I dobrze. Chociaż oglądając TdF, słuchając komentarza niesamowitej pary Jaroński-Wyrzykowski, mam świadomość że w peletonie jedzie spora grupa stosująca nielegalny doping. Moim zdaniem każdemu sportowcowi, któremu udowodni się świadome przyjmowanie niedozwolonych środków dopingujących powinna z urzędu grozić kara dożywotniej dyskwalifikacji i proces sądowy o oszustwo.
Czas oddzielić ziarno od plew.
(08.07.2011, 10:03)
hormon wzrostu
W skokach z pewnością furore robi hormon wzrostu. Podobno praktycznie niewykrywalny. A jak ktos ma kasę to i dostępny. Zjada tłuszcz, dodaje mięśni i wzrostu.
W piłce nożnej podobno niektóre leki na przeziębieni dodają powera, dlatego często słyszymy o grających "chorych "zawodnikach
Dlatego dokąd nie będzie 2 opcii a) zawodnicy czyści oraz w pewnych granicach parametrów normalnego człowieka
b) zawodnicy "chorzy" lub z podwyższonymi stężeniami krwi, hormonów, itd dotąd sport będzie wyścigiem farmaceutycznym a nie rywalizacją ludzi
(08.07.2011, 09:35)
krwisty
No to trochę poszliście za daleko w sprawie bezpieczeństwa dzisiejszego dopingu. Chyba, że mowa o dopingu genetycznym - tu nie jestem pewien czy bezpieczny, czy szkodliwy? Podobno wirusami modyfikuje się kod genetyczny i może to być jednak bardzo szkodliwe.

Jednak reszta tradycyjnych "wspomagaczy" była, jest i będzie szkodliwa. Jak myślicie ile w sporcie jest środków dopingowych szkodliwych i pamiętających czasy nawet, uwaga: drugiej wojny światowej (testosteron i jego pochodne)? Ile jest środków nieco młodszych jednak także szkodliwych?
Powiem Wam - cała masa. Oczywiście dzisiejsze środki, mogą wykazywać mniej skutków ubocznych przy tym samym lub lepszym działaniu.
Ale, ale - większość z nich stworzona jest na potrzeby służby zdrowia i do leczenia wszelakich chorób. To sam sportowiec chcący osiągnąć więcej, lepiej, dalej, szybciej popada w przesadyzm i zaczyna przyjmować tych lekarstw ilości przekraczające lub wahające się na granicy dużego ryzyka.

Teraz mały przykład. Każdy z nas pewnie wżyciu zażywał aspirynę.
Czy wiecie, że bardzo przydatna staje się w sporcie jako "wspomagacz"?
Ciekawe prawda? Sam kiedyś czynnie uprawiając sport, mogłem się o tym przekonać.
Kwas acetylosalicylowy oprócz działania przeciwbólowego i zapalnego, poprawia ukrwienie mięśni. Rozszerza on bowiem naczynka krwionośne i obniża krzepliwość krwi. Skutek w sporcie? Mała ilość np. pół tabletki przed treningiem poprawia ukrwienie i dotlenienie mięśni, a co za tym idzie ich wydolność. Skąd na to wpadłem? Otóż jako młodzieniec ćwiczyłem z lekarzem medycyny.Jak myślicie ile potrzeba zażyć aspiryny by rozwalić sobie żołądek i pluć krwistą breją?
Człowiek z reguły uwielbia rywalizację. Jestem przeciwny legalizacji sterydów, bo oprócz tego, że człowiek lubi rywalizować, jest przy tym głupi. Tak moi mili ludzie są głupi, a zawodowy sportowiec chcący osiągnąć cel za wszelką cenę, głupim jest do kwadratu.
Teraz przykład:
Zalegalizowaliśmy wszelkie sterydy i co się dzieje?
Sportowiec "A" prowadzony przez swoich lekarzy bierze sobie przykładowo leki będące jakąś pochodną testosteronu. Bierze z umiarem pod okiem lekarza i osiąga swoje cele sportowe.
Nagle zawodnik "B" chcący dalej, mocniej, szybciej bierze ten sam środek, ale już w większej ilości i wygrywa.
Następnie zwodnic "C" zaczyna brać jeszcze więcej tego środka i dodatkowo przeszczepia sobie jakieś ścięgna czy mięśnie, lub robi transfuzje krwi, albo modyfikuje się bakteriami. Zdobywa złoto na Olimpiadzie, po czym zdycha w cierpieniach, lub nagle.
Widzicie jak łatwo w takie błędne koło popaść?
Oczywiście mowa o zawodnikach trenujących podobnie i wyczynowo.
Amatorzy też potrafią brać, jednak kierują się często innymi pobudkami.
Kończąc mój długi i dla niektórych nudnawy wykład, chciałem powiedzieć, że jestem przeciwny legalizacji sterydów, gdyż ludzie są nieodpowiedzialni i rządni kariery za wszelką cenę.
Wolałbym za to, by WADA lub inne instytucje antydopingowe badały bez względu na koszta wszystkich zawodników bez wyjątku.
(08.07.2011, 08:56)
Jarek Gracka
@ piotr186

Tylko, że NRD to dawne dzieje, a teraz jak zauważyłeś doping jest bezpieczny.
Pisałem o liberalizacji, te dopingi niebezpieczne, a wykrywalne łatwo bym chyba jednak zdelegalizował
(08.07.2011, 05:09)
piotr186
Jarku

Nie masz racji, z dopingiem nalezy walczyć, choćby dlatego ze ejst szkodliwy dla zdrowia zawodników (poczytaj sobie np. o NRD-owskich zawodnikach którzy byli szprycowani na potęgę jakie mają teraz problemy zdrowotne o ile jeszcze żyją choć teraz doping zwykle jest w miarę bezpieczny).

Całkowit a legalizacja dopingu?? Nie tędy droga,
(07.07.2011, 23:10)
ŁK
Zapraszam na GG :P
(07.07.2011, 15:30)
Jarek Gracka
@ ciekawym tych 20%
(07.07.2011, 14:39)
ŁK
Heh, a mnie się zdaję że jesteś po wakacjach rozkojarzony :P

O dopingu, niewątpliwie z twoimi definicjami i refleksjami dotyczącymi tego zagadnienia zgadzam się w 80% A reszta czyli te 20% to reszta, której tu nie ująłeś.
(07.07.2011, 14:32)
Jarek Gracka
jasne, już poprawiam, zwykle nie robię takich błędów, teraz w pośpiechu pisałem z biura ;)
(07.07.2011, 11:36)
OjciecMarek
Och Jarku! Użyłeś sformułowania: "bo starym idealistą", co wskazuje, że chciałeś użyć liczby mnogiej. W przypadku wykorzystania owej formy wyraz powinien być zapisany inaczej. Otóż poprawne w tym kontekście jest "idealistOM", "idealistą" jest narzędnikiem słowa "idealista".
Puł awski posterunek Gramatycznego Gestapo się kłania!
(07.07.2011, 11:36)
Jesteś niezalogowany!
Zaloguj się lub komentuj jako gość
« regulamin komentowania »
-
Jarek Gracka: Loty nielota, czyli Gracka o skokach i nie tylko
Jarek Gracka: Loty nielota, czyli Gracka o skokach i nie tylko
Jarek Gracka: Loty nielota, czyli Gracka o skokach i nie tylko
Fan skoków od 5. roku życia. Miłośnik wszelkich statystyk i analiz. Na co dzień walczy z meandrami branży finansowej. Poza skokami miłośnik rocka, podróży, dobrego piwa i literatury. Z wykształcenia politolog. Pierwszy raz prowadzi bloga i - jak sam twierdzi - ostatni. Co ma do powiedzenia?
Kalendarium
Anna Twardosz
Reklama
Typer - typuj wyniki skoków narciarskich
Reklama
krzesła biurowe Warszawa
Reklama
Skoki.tv - filmy o skokach narciarskich Blaster.pl - hosting, domeny, konta pocztowe, serwery wirtualne
Poznaj Skokinarciarskie.pl
Zabawne cytaty ludzi ze świata skoków
Kto przestał istnieć po zmianie przepisów? Te i inne wpadki komentatorów tylko w naszym serwisie!
Cookies
Ten portal korzysta z plików cookies w celu umożliwienia pełnego korzystania z funkcjonalności serwisu, dopasowania reklam oraz zbierania anonimowych statystyk.
Obsługę cookies możesz wyłączyć w ustawieniach Twojej przeglądarki internetowej.
Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
Administratorem danych osobowych, udostępnionych przez Klienta, jest 10 OFFICE Paweł Stawowczyk. Dane osobowe będą przetwarzane wyłącznie w celu identyfikacji użytkowników piszących komentarze, w celu obsługi konkursów, w celu wysyłki wiadomości drogą mailową itp. i nie będą w żaden inny sposób archiwizowane, gromadzone lub przetwarzane.
ukryj ten komunikat na stałe »
copyright © 2000-2021 10office.pl
Obserwuj Skokinarciarskie.pl na Facebooku Obserwuj Skokinarciarskie.pl na Twitterze RSS na Skokinarciarskie.pl - newsy o skokach narciarskich