Podwójne wejście - wpłacasz 50 PLN, zgarniasz 50 PLN
Zaloguj się
Kalendarz zawodów
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
kwiecień 2021
Najbliższe zawody
kalendarz na przyszły sezon
nie został jeszcze zatwierdzony

Dziś nie będzie o skokach...

9 grudnia 2010, 21:07

...ani o dopalaczach :)

Do napisania tego nie-sportowego postu natknęła mnie pewna ważna dla mnie rocznica - wczoraj było 30 lat odkąd pewien s***** (którego nazwisko jest mi znane, ale nie będę go tu propagował) zamordował jednego z najwybitniejszych twórców w historii muzyki rockowej- Johna Lennona. 30 lat...

Trzeba przyznać, że muzyka rockowa jest moją namiętnością równie wielką jak skoki narciarskie (ale akurat w tej działce jest tylu mądrzejszych ode mnie, że nic ponad próbki recenzji płyt nie publikuję - choć w zaciszu domowym pracuję nad jednym mega-projektem, ale o tym pisać nie będę, bo jeszcze co najmniej 10 lat roboty przede mną...) - a namiętność ta zaczęła się mniej więcej w ósmym-dziewiątym roku życia właśnie od Beatlesów i - przede wszystkim - Lennona (a trochę później doszedł zespół Queen, którego równie wielką estymą darzę do dziś).

Oczywiście, wzrastałem w okresie popularności disco-polo i euro-dance'u - koledzy, których odwiedzałem bombardowali mnie tą muzyką, ale gdy byłem bliski wpadnięcia w to muzyczne dno, zawsze gdzieś przychodził rock. Później pod koniec podstawówki (czyli tak w 13-14 roku życia) przyszła fascynacja polskim rockiem - zrazu Lady Pank, potem Perfect, Budka Suflera, wreszcie - Dżem, pierwsza wielka fascynacja z Polski, w ogólniaku rozszerzyłem jeszcze spektrum zainteresowań (trafiłem do klasy, gdzie co najmniej kilku maniaków takiej muzyki było), głównie o rock progresywny, na studiach i po studiach coraz więcej i więcej dobrych zespołów się pojawiło - wreszcie chwycił mnie na poważnie metal... Ale zawsze muzyka Beatlesów była u mnie na uprzywilejowanym miejscu.

O Lennonie i Beatlesach przeczytałem wiele książek, jego postać wydaje mi się dziś dość kontrowersyjna. Większości jego poglądów nie podzielam, nie umiem się utożsamiać z jego lewackim spojrzeniem na rzeczywistość (jako konserwatywny liberał i katolik), ale słuchając tej wspaniałej muzyki potrafię się do tego zdystansować, szanuję inny punkt widzenia, potrafię go przemyśleć i znaleźć w nim pewne uniwersalne wartości (nawet w takim utworze jak antyreligijny "God", czy mocno lewicowe "Working Class Hero" - abstrahując od świetnej muzyki, uwielbiam też teksty, które napisane są świetnie).

Gdybym miał polecić najlepsze piosenki Johna to z okresu kariery solowej byłyby to "Mother", "Mind Games", "Jealous Guy", "God", "Instant Karma" i "Working Class Hero", zaś z Beatlesami - "Across the Universe", "Strawberry Fields Forever", "Revolution", "A Day in the Life", "Day Tripper" i "She Said She Said" - ale to tylko wierzchołek góry lodowej.

Myślę, że wybaczycie mi odejście od tematu strony, ale myślę, że z okazji takiej rocznicy warto się podzielić z czytelnikami i tą pasją.
« wszystkie wpisy

Yokichi
widzę, że podobne gusta muzyczne mamy;)
(18.12.2010, 15:59)
Jarek Gracka
Ja tam lubię i jednych, i drugich, acz Bitli bardziej :)
Poza tym Pink Floyd, Black Sabbath, Queen, King Crimson, Led Zeppelin, The Clash, Marillion, Genesis, Yes, AC/DC, U2, Iron Maiden, Jethro Tull, Judas Priest, Metallica - długo by wymieniać :)
(12.12.2010, 22:00)
SKI
Skoro mowa o Beatlesach, to muszę napisać, że ludzie dzielą się na zwolenników Beatlesów bądź zwolenników Rolling Stonesów. Ja należę zdecydowanie do tej drugiej grupy. Piosenki 4-ki z Liverpoolu są jakieś takie bez wyrazu, jak na mój gust. Jest tylko jedna, która mi się podoba- 'Eleanor Rigby'. Znam też oczywiście ich inne piosenki, jednak one mnie nie poruszają.
(12.12.2010, 20:06)
krwisty
Ciekawie by było gdyby pokusić się o porównanie tych mega gwiazd. Dorobek zespołu od początku kariery + dorobek samego McCartneya vs dorobek zespołowy i solowy Jacksona. Jak będę miał kiedyś chwilę to porównam gigantów, chyba że Jarku zrobisz to wcześniej? ;-)
(11.12.2010, 13:24)
Jarek Gracka
@ krwisty

Paul jednakowoż zbyt biedny nie jest :) tantiemy dostaje choćby z wielu solowych płyt :)
(10.12.2010, 22:39)
krwisty
No faktycznie chudzielec co ma w bicepsie 30 cm po wypiciu eliksiru kładzie na rękę "byka" z bicepsem 47 cm ;-))
Ogólnie kuglarski i wesoły teledysk.
Pomyśleć, że potem Michael wykupił sprzed nosa Paulowi prawa do piosenek grupy wszech czasów.
(10.12.2010, 18:58)
Andrzej Mysiak
Zgadzam się, teledysk świetny :D
(10.12.2010, 18:56)
Jarek Gracka
@krwisty

dokładnie tak :)
Do "Say Say Say" nakręcono fajny teledysk - jeden z bardziej charakterystycznych jakie widziałem.
(10.12.2010, 18:47)
krwisty
@Jarek "The Girl is Mine" Michael skomponował sam i zapodał go jako pierwszy singiel do Thrillera.

Jackson i McCartney nagrali w duecie inne utwory: "Say Say Say" i "The Man" z 1983, wydane na albumie McCartneya z 1983 Pipes of Peace.
Na płycie Michaela Jacksona Off the Wall znajduje się utwór autorstwa McCartneya "Girlfriend".
(10.12.2010, 15:58)
SZCZESNY
Piotrus moge cie zamordowac? Przeszedlbys do legendy :)
(10.12.2010, 15:09)
Jarek Gracka
@ krwisty

jedna ważna rzecz - The Girl is Mine i The Man to nie Paul zaśpiewał z Michaelem, a odwrotnie - znalazły się bowiem na płycie Paula - Pipes of Peace, ale masz rację - najpierw Jacko zaprosił Paula do wspomnianej "The Girl Is Mine", przy czym McCartney wtedy miał o wiele większą markę. A Jacksona zawsze też szanowałem.
(10.12.2010, 09:28)
krwisty
Ja w podstawówce poznałem Beatlesów tak w sumie okrężnie. Były to lata 80. Wielką moją pasją muzyczną była muzyka Jean Michael Jarre
Słuchałem też na kasetach Michaela Jacksona gdzie wspólnie z Paulem McCartneyem śpiewali piosenki The Girl Is Mine, Say Say Say czy The Man.
Pomyślałem wtedy, że wielki "Jacko" byle kogo nie zaprosił do siebie i słyszę fajny miękki wokal Paula, któy wpada mi w ucho. Spodobał mi się głos i potem, ktoś pożyczył mi kasetę z przebojami Beatlesów.

Tak oto zetknąłem się z The Beatles po raz pierwszy, poprzez Michaela. Może nie całym zespołem ale jego znaczącą częścią. ;-)
(10.12.2010, 08:18)
Jarek Gracka
niekoniecznie - taki Paul McCartney żyje do dziś i nagrywa raczej dobre i bardzo dobre płyty, nawet niedoceniany Starr potrafi zaskoczyć jakąś piękną płytą... Lennon i tak przeszedł by do legendy.

Ale swoją drogą - jemu przedwczesna śmierć była pisana - aż dziw, że dożył prawie 40 - zginął wtedy, gdy już wyszedł z nałogów, ostrego życia, wiódł sobie spokojne życie rodzinne, ale to jak w "Oszukać Przeznaczenie" - nie dopadło go przed 30, ale i tak dopadło - nie wykończył się sam, wykończył go pewien gnojek.

Piszę to oczywiście z pewnym przymrużeniem oka, ale coś w tym jest.
(09.12.2010, 21:36)
piotr186
Raczej powinieneś się cieszyć że został zamordowany:) Tak rodzą się legendy. Gdyby nie to morderstwo byłby tylko jednym z Beatlesów.
(09.12.2010, 21:27)
Jesteś niezalogowany!
Zaloguj się lub komentuj jako gość
« regulamin komentowania »
-
Jarek Gracka: Loty nielota, czyli Gracka o skokach i nie tylko
Jarek Gracka: Loty nielota, czyli Gracka o skokach i nie tylko
Jarek Gracka: Loty nielota, czyli Gracka o skokach i nie tylko
Fan skoków od 5. roku życia. Miłośnik wszelkich statystyk i analiz. Na co dzień walczy z meandrami branży finansowej. Poza skokami miłośnik rocka, podróży, dobrego piwa i literatury. Z wykształcenia politolog. Pierwszy raz prowadzi bloga i - jak sam twierdzi - ostatni. Co ma do powiedzenia?
Kalendarium
Anna Twardosz
Reklama
Typer - typuj wyniki skoków narciarskich
Reklama
krzesła biurowe Warszawa
Reklama
Skoki.tv - filmy o skokach narciarskich Blaster.pl - hosting, domeny, konta pocztowe, serwery wirtualne
Poznaj Skokinarciarskie.pl
Najszybsi na progu!
W naszym serwisie klasyfikacja generalna Pucharu Świata pojawia się już niecałą minutę po ostatnim skoku...
Cookies
Ten portal korzysta z plików cookies w celu umożliwienia pełnego korzystania z funkcjonalności serwisu, dopasowania reklam oraz zbierania anonimowych statystyk.
Obsługę cookies możesz wyłączyć w ustawieniach Twojej przeglądarki internetowej.
Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
Administratorem danych osobowych, udostępnionych przez Klienta, jest 10 OFFICE Paweł Stawowczyk. Dane osobowe będą przetwarzane wyłącznie w celu identyfikacji użytkowników piszących komentarze, w celu obsługi konkursów, w celu wysyłki wiadomości drogą mailową itp. i nie będą w żaden inny sposób archiwizowane, gromadzone lub przetwarzane.
ukryj ten komunikat na stałe »
copyright © 2000-2021 10office.pl
Obserwuj Skokinarciarskie.pl na Facebooku Obserwuj Skokinarciarskie.pl na Twitterze RSS na Skokinarciarskie.pl - newsy o skokach narciarskich