Zaloguj się
Nie masz konta? Zarejestruj się!
Kalendarz zawodów
5
6
7
9
13
14
15
20
21
22
23
26
27
28
luty 2018
Najbliższe zawody
03.03.2018, godz. 10:00
Rasnov HS-97
PŚ kobiet

Największa faworytka rywalizacji pań na igrzyskach w Pjongczangu, Maren Lundby, nie zawiodła swoich kibiców i zdobyła złoty medal. Obok niej na podium stanęły Katharina Althaus i Sara Takanashi...

Konkurs rozpoczął się przy 25. belce startowej i stosunkowo lekkim wietrze pod narty (ok. 0,5-1 m/s). Pierwsze skoki oczywiście nie były dalekie, a w początkowej fazie konkursu relatywnie najlepiej spisała się Sarah Hendrickson - Amerykanka uzyskała 86 metrów i po chwili mogła być pewna awansu do drugiej serii.

Wkrótce, mimo krótszego skoku i nieco niższych not za styl, byłą mistrzynię świata wyprzedziła Alieksandra Kustowa - Rosjanka lądowała na 85. metrze, ale zrobiła to w mniej korzystnych warunkach (0,71 m/s). Po uwzględnieniu rekompensaty wyprzedzała Hendrickson o 0,6 punktu.

Większą przewagę nad rywalkami miała Anastazja Barannikowa. Rosjanka, która startuje tutaj pod neutralną flagą olimpijską, uzyskała 88 metrów (wiatr 0,72 m/s) i dość długo prowadziła. Sytuacja zmieniła się, gdy na rozbiegu zobaczyliśmy Danielę Iraschko-Stolz. Należąca do wąskiego grona faworytek Austriaczka poleciała na odległość 101,5 metra (wiatr 0,96 m/s) i wyprzedzała Barannikową prawie o trzydzieści punktów.

Nieźle spisywały się Jacqueline Seifriedsberger (93 m) i Ramona Straub (98,5 m), które kolejno wchodziły na drugie miejsce - do liderki jednak wciąż traciły sporo. Jeszcze lepiej spisała się Juliane Seyfarth, która poleciała nawet dalej od Iraschko-Stolz, jednak 102,5 metra przy wietrze 1,78 m/s wystarczyło tylko na drugie miejsce (pięć punktów za Austriaczką).

Tuż przed Seyfarth pojawiła się po chwili Nika Kriznar - Słowenka poleciała na odległość 101 metrów (wiatr 1,37 m/s) i była druga ze stratą 4,8 punktu do Iraschko-Stolz. Później przez dłuższy czas nic się nie zmieniało na czołowych miejscach - było to w pewnym stopniu związane z pogarszającymi się warunkami; podmuchy skutkowały też coraz dłuższymi przerwami pomiędzy startami kolejnych pań. Po skoku Chiary Hoelzl, która według uśrednionego pomiaru miała wiatr w plecy, sędziowie rozważali wydłużenie rozbiegu, jednak ostatecznie powrócili do 25. belki.

Po dość długiej przerwie startowała broniąca tytułu z Soczi Carina Vogt. Niemka przy lekkim wietrze pod narty (0,24 m/s) uzyskała 97 metrów i zajmowała drugie miejsce - nad Kriznar miała zaledwie 0,1 punktu przewagi. Minutę później jeszcze dalej lądowała Irina Awwakumowa - 99 metrów z wiatrem 0,04 m/s oznaczało prowadzenie Rosjanki.

Na górze pozostały jednak jeszcze cztery panie, z których każdą stać na tytuł. Pierwsza z nich, Yuki Ito, nie wywalczyła sobie jednak dobrej pozycji wyjściowej przed drugą serią - 94 metry (wiatr 0,06 m/s z tyłu) dawały jej w tym momencie dopiero szóste miejsce.

Jej rodaczka, Sara Takanashi, zaprezentowała się dużo lepiej - 103,5 metra to była najlepsza dotychczas odległość. Po uwzględnieniu wiatru (0,59 m/s pod narty) Japonka prowadziła z przewagą 5,6 punktu nad Awwakumową.

Jeszcze mocniejszy wiatr miała Katharina Althaus. Niemka potrafiła to wykorzystać, lecąc na odległość 106,5 metra. Teraz to ona prowadziła, a jej nota była o prawie trzy punkty wyższa od noty Takanashi.

Kończąca pierwszą serię Maren Lundby nie lądowała tak daleko, ale odległość 105,5 metra przy wietrze 0,57 m/s wystarczyło, by Norweżka prowadziła. Jej przewaga nad Niemką wynosiła 2,2 punktu.

Wyniki po I serii
 
zawodnik
kraj
odl. 1
punkty
1
Maren Lundby
Norwegia
105.5
125.4
2
Katharina Althaus
Niemcy
106.5
123.2
3
Sara Takanashi
Japonia
103.5
120.3
4
Irina Avvakumova
Rosja
99.0
114.7
5
Daniela Iraschko-Stolz
Austria
101.5
113.3
6
Carina Vogt
Niemcy
97.0
108.6
7
Nika Kriznar
Słowenia
101.0
108.5
8
Juliane Seyfarth
Niemcy
102.5
108.3
9
Yuki Ito
Japonia
94.0
105.1
10
Ramona Straub
Niemcy
98.5
104.4
11
Kaori Iwabuchi
Japonia
93.5
98.2
12
Ema Klinec
Słowenia
91.5
94.2
13
Jacqueline Seifriedsberger
Austria
93.0
93.7
14
Chiara Hoelzl
Austria
88.0
92.2
15
Yuka Seto
Japonia
93.0
90.3
16
Lara Malsiner
Włochy
88.5
90.2
17
Anastasiya Barannikova
Rosja
88.0
83.7
18
Silje Opseth
Norwegia
89.5
83.5
19
Lucile Morat
Francja
86.5
79.7
20
Manuela Malsiner
Włochy
86.5
79.6
21
Alexandra Kustova
Rosja
85.0
77.3
22
Julia Kykkänen
Finlandia
85.0
77.2
23
Sarah Hendrickson
USA
86.0
76.7
24
Sofia Tikhonova
Rosja
86.5
75.0
25
Ursa Bogataj
Słowenia
84.5
71.2
26
Xinyue Chang
Chiny
83.0
69.6
27
Daniela Vasilica Haralambie
Rumunia
80.5
66.5
28
Spela Rogelj
Słowenia
80.0
64.3
29
Lea Lemare
Francja
74.5
62.3
30
Abby Ringquist
USA
77.5
62.0
31
Nita Englund
USA
77.0
57.9
32
Taylor Henrich
Kanada
78.0
56.5
33
Elena Runggaldier
Włochy
71.5
48.8
34
Evelyn Insam
Włochy
72.0
46.4
35
Guy-Lim Park
Korea Pd.
56.0
14.2

Drugą serię, przy 25. belce startowej, rozpoczęła Abby Ringquist, dla której skok na odległość 91 metrów był ostatnim w karierze - Amerykanka zdecydowała się bowiem na zakończenie kariery po starcie w Pjongczangu. Wkrótce szybko wyprzedziła ją Lea Lemare (93,5 m - wiatr 2,19 m/s), a kolejnymi liderkami w wielce zmiennych warunkach (wliczając w to obniżenie belki startowej do 23. pozycji) zostawały Spela Rogelj (90,5 m - wiatr 1,4 m/s) i Xinyue Chang (84,5 m - wiatr 0,08 m/s).

Po skokach pięciu zawodniczek belka startowa powędrowała do góry - tym razem do pozycji 27. To jednak nie wpłynęło pozytywnie na osiągane rezultaty. Do czasu, gdy swój występ na tych igrzyskach zakończyła Sarah Hendrickson - Amerykanka uzyskała 88 metrów i wyszła na prowadzenie z przewagą 5,7 punktu nad Chang.

Konkurs wciąż toczył się powoli ze względu na spowodwane zmiennym wiatrem przerwy. W tym czasie na prowadzenie wychodziły Manuela Malsiner (89 m - wiatr 0,29 m/s pod narty), Silje Opseth (91,5 m - wiatr 0,32 m/s w plecy), Lara Malsiner (92,5 m - wiatr 0,35 m/s pod narty) i Chiara Hoelzl (95,5 m - wiatr 0,08 m/s pod narty).

Ta ostatnia była już o włos od awansu do czołowej dziesiątki, jednak to mogło się nie udać - a przynajmniej zostało przesunięte w czasie. Świetny skok oddała bowiem Ramona Straub - 98,5 metra przy wietrze 0,31 m/s dawało Niemce 17,3 punktu przewagi nad sympatyczną Austriaczką.

Straub, mimo niezłych skoków, nie wyprzedziły Yuki Ito (93 m - wiatr 0,28 m/s w plecy) i Juliane Seyfarth (90 m - wiatr 0,2 m/s). Zrobiła to za to młodziutka Nika Kriznar - 104 metry (wiatr 0,43 m/s) dały jej notę o 12,8 punktu wyższą od Niemki.

Bliżej od Kriznar (ale z rozbiegu skróconego do 25. bramki) lądowały Carina Vogt (101,5 m - wiatr 0,21 m/s) i Daniela Iraschko-Stolz (99 m - wiatr 0,18 m/s). Mimo to obie uplasowały się przed Słowenką, choć to Niemka była wyżej w klasyfikacji. Po chwili na czele mieliśmy jednak Rosjankę, startującą w barwach neutralnych - Irinę Awwakumową (102 m - wiatr 0,44 m/s).

W ten sposób dotarliśmy do strefy medalowej. Po swoim skoku z miejsca na podium mogła się cieszyć (choć właściwie płakała) Sara Takanashi - Japonka wreszcie wywalczyła jakieś trofeum na igrzyskach, skacząc na odległość 103,5 metra (wiatr 0,25 m/s).

Zwycięstwo nie było jednak dla Takanashi - po chwili (i po skróceniu rozbiegu do bramki 23.) wyprzedziła ją Katharina Althaus. Niemka w bardzo dobrym stylu doleciała aż do 106. metra (wiatr 1,13 m/s) i zdecydowanie prowadziła.

Złoty medal reprezentacji Niemiec mogła odebrać już tylko Maren Lundby. I zrobiła to - największa faworytka dzisiejszego konkursu przy wietrze 1,38 m/s uzyskała 110 metrów i pokonała Althaus o dwanaście punktów!

Wyniki końcowe
 
zawodnik
kraj
odl. 1
odl. 2
punkty
1
Maren Lundby
Norwegia
105.5
110.0
264.6
2
Katharina Althaus
Niemcy
106.5
106.0
252.6
3
Sara Takanashi
Japonia
103.5
103.5
243.8
4
Irina Avvakumova
Rosja
99.0
102.0
230.7
5
Carina Vogt
Niemcy
97.0
101.5
227.9
6
Daniela Iraschko-Stolz
Austria
101.5
99.0
225.9
7
Nika Kriznar
Słowenia
101.0
104.0
223.2
8
Ramona Straub
Niemcy
98.5
98.5
210.5
9
Yuki Ito
Japonia
94.0
93.0
203.9
10
Juliane Seyfarth
Niemcy
102.5
90.0
194.3
11
Chiara Hoelzl
Austria
88.0
95.5
193.2
12
Kaori Iwabuchi
Japonia
93.5
89.0
188.3
13
Jacqueline Seifriedsberger
Austria
93.0
92.0
183.5
14
Ema Klinec
Słowenia
91.5
89.0
181.6
15
Lara Malsiner
Włochy
88.5
92.5
179.5
16
Silje Opseth
Norwegia
89.5
91.5
178.2
17
Yuka Seto
Japonia
93.0
89.0
172.0
18
Manuela Malsiner
Włochy
86.5
89.0
163.4
19
Sarah Hendrickson
USA
86.0
88.0
160.6
20
Xinyue Chang
Chiny
83.0
84.5
154.9
21
Lucile Morat
Francja
86.5
86.5
154.8
22
Spela Rogelj
Słowenia
80.0
90.5
154.5
23
Julia Kykkänen
Finlandia
85.0
84.0
152.6
24
Alexandra Kustova
Rosja
85.0
85.5
152.3
25
Sofia Tikhonova
Rosja
86.5
86.0
150.8
 
Daniela Vasilica Haralambie
Rumunia
80.5
85.0
150.8
27
Anastasiya Barannikova
Rosja
88.0
82.0
149.0
28
Lea Lemare
Francja
74.5
93.5
146.8
29
Abby Ringquist
USA
77.5
91.0
144.4
30
Ursa Bogataj
Słowenia
84.5
81.0
135.2
31
Nita Englund
USA
77.0
 
57.9
32
Taylor Henrich
Kanada
78.0
 
56.5
33
Elena Runggaldier
Włochy
71.5
 
48.8
34
Evelyn Insam
Włochy
72.0
 
46.4
35
Guy-Lim Park
Korea Pd.
56.0
 
14.2

tabela medalowa »
Typuj wyniki i wygrywaj nagrody!
« luty 2018 - wszystkie artykuły
Komentarze
znawca
@Kuba Dawicki. Tam wieje nie zależnie od pory dnia jest to bez różnicy. Kontrakty transmisyjne zostały podpisane już dawno złamanie ich oznacza ogromną odpowiedzialność finansową. Przypominam 90% zawodów PŚ odbywa się w Europie. Taka pora rozgrywania zawodów czy też cyrku to ukłon w stronę Europejczyka.
(13.02.2018, 22:33)
Kuba Dawicki
a konkurs drużynowy w poniedziałek co z tego, że jest o 13:30 skoro ludzie są w pracy i w szkole, więc móglby i być o 10:00, a tak potem masz cyrki jak w 1. konkursie i Amman który schodził z belki 10 razy...to jest sport czy cyrk ?
(13.02.2018, 22:18)
Kuba Dawicki
a cięzko zrobić konkurs o normalnej godzinie ? 18:00 czyli w Europie 10:00 co cięzko wstać w sobotę ?
(13.02.2018, 22:14)
alucard
Znawca ma rację, wiatr wiatrowi nierówny, jury ma dokładny wgląd w rozkład wiatru. Wiadomo gdzie i jak wieje. Jeden będzie miał silniejszy powiew w pierwszej fazie lotu, inny na dole, suma punktów ta sama a skoki zupełnie różne. Było to widać po TOP 20. Z dziewczynami wcale nie było lepiej - żenujące igrzyska póki co. Oby w sobotę warunki był równe i niech tym razem wygra najlepszy.
(13.02.2018, 20:33)
znawca
Hofer niech nie pierniczy bzdur, i niech nie tworzy na poczekaniu bzdurnych przepisów bo zawodnik jak nie pojawi się na belce jest dyskwalifikowany. Bardzo jestem ciekaw czy którykolwiek skoczek był świadomy tego, ze może spowodować odmową skoku przerwę czy też zakończenie konkursu. Myślę, że nie, a wprost przeciwnie mieli z tyłu głowy, ze jak nie skoczą to dyskwalifikacja. A Hofer jak zwykle bajeczkę mediom sprzeda i jest git dalej robimy swoje. Bo tak naprawdę te okrywanie zawodników pledami i rozcieranie ich przez Gratzera to złamanie regulaminu. Wcześniej tutaj napisałem jak mieli przeprowadzić zawody nie będę powtarzał.
Skoków kobiet niestety nie oglądałem więc nie wiem co tam się działo.
(13.02.2018, 20:24)
znawca
belka dobrze że nie była ruszana, po prostu Prevc, Johanson, Wellinger i pewnie jeszcze kilku skoczków nie powinni byli być puszczani w tak skrajnie sprzyjających warunkach.Jeśli Bickner w pierwszej serii potrafił skoczyć HS w danych warunkach to nie można pozwolić by zawodnik walczący o medal startował w tak korzystnych warunkach bo to oznacza kto trafi na warunki ten wygra. Więc zła praca jury i Sedlaka ewidentna. Nie tylko siła wiatru ale rozkład ma znaczenie, ale większość z was to pewnie naiwne dzieciaki więc proponuje pobawić się latawcem dla zrozumienia zasady działania tworzącej się poduszki powietrznej doskonale widać to na mamutach jak skoczek łapie noszenie.
(13.02.2018, 20:12)
jurek039
Czas jest wyjątkowo ,naukowy, ale ludzie opóźnieni. Wszyscy ja tez.postep naukowy jest za szybki jak na możliwości człowieka.
(13.02.2018, 19:37)
Czarodziej28
@Horus
Myślisz logicznie, ale żyjemy w socjaldemokratycznym świecie, więc nawet się nie dziw że decyzje są absurdalne z punktu logiki.
(13.02.2018, 18:50)
jurek039
Równie dobrze mogli sie wywrocic (wellinger lub Johansson) co jest prawdopodobne przy skokach w granicach rekordu i nie raz miało miejsce. Ech skleroza. Olimpiada nie jest od takich zabaw.
(13.02.2018, 17:49)
jurek039
Przy Lundby chodzilo o to zeby mogła wylądować przy mniejszym przeciazeniu a nie na plaskim bo to zawsze ryzyko. W gre wchodzi ło mistrzostwo olimpijskie. Tak trzeba było myśleć dwa dni wcześniej, ale tam są sami wieloletni i doświadczeni rutyniarze. Prosty wniosek rutyna ich zjadła dlatego czas na zmiany w dyrekcji skokow po Olimpiadzie. Za długo tam siedzą
(13.02.2018, 17:45)
M.
Własnie, to wina Wellingera i Johanssona, że za daleko skakali. Kto im na to pozwolił? Zepsuli tylko konkurs, ech.
(13.02.2018, 17:43)
jurek039
Kubackiemu nie nalezao mówić ze mógł więcej wyciagnac ze skoku bo było by to złe z punktu widzenia psychologii.Chłop by sie przejał i mógł oby mu tak zostać a trzeba skakac dalej. Przy 114 lądowanie telemarkiem jest ryzykowne aczkolwiek nie o to chodzi w zawodach olimpijskich. Wszyscy mogli skakać bliżej(z niższej belki) i tam pokazywać klasę, a nie bawic sie na Olimpiadzie w skoki na granicy rekordu.
(13.02.2018, 17:40)
marmi
Tak oczywiście, przy tak różnych warunkach w różnych miejscach zeskoku dla poszczególnych skoczków przeliczniki nie dają rady. To właśnie był największy problem tego konkursu.
Johansson skakał na tej skoczni znakomicie, być może miał też inny rozkład wiatru niż Kubacki i dlatego dał radę osiągnąć 100 przy średnim wskaźniku -5. Akurat skok Kubackiego ocenił Małysz bądź Horngacher (nie pamiętam który to mówił) jako bardzo dobry, prawdopodobnie jego najlepszy ze wszystkich na tej skoczni. Tyle, że za progiem miał wiatr z tyłu i spadł.
Co do tego aby czekać dłużej na bardziej sprawiedliwy rozkład wiatru to oczywiście generalnie dobry pomysł, tylko że i tak czekano już tak długo, że konkurs był 2x dłuższy niż powinien. Więc nie mieli tam łatwo, lepiej było podjąć decyzję o przeniesieniu na niedzielę już po skoku Kubackiego na przykład. Z kolei uważam podobnie jak trenerzy i zawodnicy, że po 1. serii należało rozegrać też 2. szczególnie właśnie na igrzyskach a odwoływać ją tylko w ostateczności, w przypadku stałego wzrostu siły wiatru ponad bezpieczną granicę, np. 2,5m/s. Jednak tam niewiele brakowało do przerwania tej 2. serii jak ściągali biedaka Ammanna 5 razy to wisiało to na włosku. Jak się okazuje gdyby któryś skoczek zaprotestował wtedy, że tak nie można skakać to by przerwali. Więc można by trochę złośliwie powiedzieć, że Stoch i Hula sami są sobie winni, wystarczyło zaprotestować :)
Gdyby na igrzyska planowano 4 serie na 2 dni jak na MŚwL to wtedy powinni przerwać tą 2. serię a większość pokrzywdzonych (bo nie np. Kubacki) mogłaby odrobić straty czy udowodnić, że zasługują na lepsze miejsce w niedzielę.
114m do pobicia mogło tak być, bo Wellinger mający minimalną stratę skoczył 113,5 przy wysokich ocenach. Natomiast ta odległość uwzględnia noty 18, a przy 19 jakie się zwykle dostaje przy tak dalekich skokach poprawnie wylądowanych to trzeba odjąć 1,5m (3pkt za styl więcej), czyli wystarczyłoby 112,5m. Wiatr jednak się zmniejszył przed odbiciem z belki i z różnicy not wynika, że 111m dałoby już Stochowi zwycięstwo.
A u kobiet jest jakoś inaczej, nie można tego tak wprost porównywać. Po pierwsze to one generalnie nie umieją lądować, znaczna część nawet z czołówki ląduje stylem rozpaczliwym. Są fizycznie słabsze, dla nich lądowanie tak daleko jest bardziej niebezpieczne. Po drugie pamiętam z wielu konkursów obniżanie belki tylko dla liderki, kiedyś dla Takanashi a w tym sezonie dla Lundby, czego prawdę mówiąc nie rozumiem.
(13.02.2018, 17:22)
jurek039
Przeliczniki nie stworzono po to aby było idealnie sprawiedliwie tylko bardziej sprawiedliwie. Ktoś policzył ze o około 75% . Tak samo jak nie da sie dokładnie przepowiedziec prognozy pogody na kilka dni pomimo złożonych algorytmów. Natomiast belkę mozna było obniżyc a tego nie zrobiono. Strach przed tym ze ktoś spadnie na prog ich opanował. A tacy doświadczeni. Horngaher tez mogl obniżyc ale bał sie casusu Kubackiego. Z takim doświadczeni em to dziwne
(13.02.2018, 17:05)
znawca
zrozumcie jedną rzecz może wiać nawet 4m/s pod narty ale jak nie będzie wiatru w dole skoczni to skoczek przepada nie doskakując do pkt K a minus dostanie ponad 30pkt. przy tak zmiennym wietrze przeliczniki w tej formie dają w łeb. Na takiej imprezie jak Igrzyska trzeba jak najbardziej sprawiedliwie przeprowadzić zawody, a można to było zrobić tylko trzeba było sie wykazać pomyślunkiem i odrobiną dobrej woli. Można było korytarz wiatru inaczej przyjąć nie brać łącznej wartości wiatru tylko podwyższyć nie co dopuszczalny wiatr na progu, a zwrócić uwagę na to by zawodnicy byli puszczani w bardzo zbliżonych warunkach w dole skoczni wydłużyło by to znacznie 1serie, ale w razie czego zawsze można odwołać drugą serię. A na ten przeraźliwy chłód na belce startowej i oczekujących tam skoczków można było zaradzić w postaci dmuchawy nagrzewnicy. Ludzie to są igrzyska a wyszła parodia skoków.
(13.02.2018, 16:52)
jurek039
Johansson przy wietrze -5.0 potrafił cos wyciągnąć a Kubacki przy -3.1 nic. Roznica prawie zadnaKubacki nie pierwszy raz sie spala. Natomiast Stoch ruszał przy , ,to beat, 114m . Wiatr nie moze sobie pokazywac byle co np. 150m bo to nie totolotek tylko Olimpiada. Skakanie w granicach rekordu na zadnej skoczni nie jest bezpeczne. Sila ciazenia jest tam inna. Lundby po skoku Althaus zaraz obniżono belke mimo ze miała do pobicia 105m. To po co jej obniżanio jak na 113,5 sie laduje super.
(13.02.2018, 15:23)
marmi
Nie w trakcie. Nie zapalano zielonego kiedy pokazywało 115-116, zrobiono to wtedy kiedy wiatr się zmniejszył. Kiedy siedzi na belce i czeka to może sobie i 150 pokazywać. Owszem, belka powinna być niżej ale po skoku Wellingera było już za późno na obniżanie bo naraziliby się jeszcze bardziej. Skoki na wyrównanie rekordu na tej skoczni były lądowane bez problemu.
Największym problemem w tym konkursie były zmienne warunki na tyle, że niektórym odebrano szansę walki, jak Kubackiemu. Nie to jak wysoko była ustawiona belka na końcu 2. serii, choć jak mówię powinna być o 1. niżej, ale to najpóźniej po Johanssonie powinni to zrobić.
(13.02.2018, 14:16)
jurek039
,to beat, to jest wartosc którą mozna sie spodziewać ze zawodnik skoczy bo byl np. lepszy w 1 serii od poprzednika . I Jury musi zakładać ze do tego dojdzie. Skad jury ma wiedzieć ze sie zmieni w trakcie na 110m. Równie dobrze moglo sie zmienic na 118m. Stad jest ich obowiązkiem zakładać duzo wiekszy zakres bezpieczeństwa. Uwazam ze jak na range olimpiady to jest nie blad tylko wielblad.
(13.02.2018, 08:37)
marmi
@fax no właśnie to jest weekend, więc bez różnicy, tego naprawdę nie da się wytłumaczyć.
Drużynówka w poniedziałek, jak ktoś naprawdę chce oglądać to powinien wziąć urlop jak ja.
W ogóle oba konkursy powinny być 4 seryjne na sobotę i niedzielę a drużynówka we wtorek właśnie. Ta już dla wielu ma znaczenie drugorzędne zresztą.
@Horus
Uczciw i właśnie zostali dopuszczeni do igrzysk aby nie płacić za błędy oszustów... Nie rozumiesz, że musiało zostać ukarane państwo za państwowy doping? Inaczej robili by to dalej. Oczywiście, że w pewien sposób są pokrzywdzeni ale bez przesady, medale są dla nich. Idealnego rozwiązania tu nie ma.
@Jurek
Stochowi wystarczyło skoczyć 110,5 - 111m. To co było pokazywane zanim go puścili nie ma żadnego znaczenia, właśnie z powodu zbyt dobrego wiatru był wstrzymywany. Wolałbyś, żeby po Wellingerze obniżono rozbieg? Wtedy to dopiero byłby hejt, że pozbawiono następnych szans...
Inna sprawa, że belkę powinni obniżyć już po skoku Prevca na 113, a zrobiono to dopiero przy Ammannie.
(13.02.2018, 00:09)
Horus
@marmi
W pełni popieram dyskwalifikację oszustów - moim zdaniem już pierwsza wpadka powinna kończyć się dożywociem. To jest jedna kwestia. Czym innym jest jednak pozbawianie uczciwych sportowców szansy na posłuchanie hymnu przy fladze własnego kraju. Ok, niech Rosja będzie miała okrojoną kadrę (nawet bardzo), ale niech to nadal będzie kadra rosyjska. Dlaczego uczciwi (jeśli są tacy, a chciałbym w to wierzyć) mają płacić za błędy oszustów?
(12.02.2018, 22:23)
fax
edit: przepraszam, mówimy o weekendzie (ale z kolei drużynówka we wtorek) - więc tu też inne czynniki o tym decydują. 13:30 to pora obiadowa, więc kolejny czynnik żeby zasiąść przed TV
(12.02.2018, 21:52)
fax
@marmi

Nie zgadzam się. Jeden przykład: wiele osób pracuje na zmiany od 6 do 14, więc przy 13:30 jest w stanie z pracy zdążyć na kawałek I i II serię. Oglądalność rośnie z biegiem dnia, więc ustawiono konkursy tak, żeby ją maksymalnie podbić w Europie. Money money money...
(12.02.2018, 21:49)
Sebek99pl
@Jurek
Bo nie miała rywalki, nad którą miała przewagę pół metra, a w finałowej serii skoczyłaby ta rywalka na rekord skoczni... Co za absurdalne tłumaczenie.
(12.02.2018, 21:47)
jurek039
Faworytka wygrała ale nie miała ,to beat, 114 m jak miał Stoch, bo by tego nie zrobił a
(12.02.2018, 21:15)
troolol
Żart goni żart faworytka wygrała i w sumie do czołówki nie mam się co czepiać tylko niemka jest dla mnie małym zaskoczeniem. Ale znowu loteria... Po prostu brak mi słów na organizacje.
A tak małym druczkiem brawo dla insam. Poszła w ślady brata
(12.02.2018, 20:01)
marmi
No a warunki w tym konkursie były najwyraźniej jeszcze bardziej nierówne/niesprawiedliwe niż u mężczyzn, tam przynajmniej wszyscy mieli pod narty (średnią).
Tutaj jakoś nikt nie narzeka i nie analizuje jednak, pewnie przez małą popularność skoków kobiet i brak Polek.
Ich nie było co tam wysyłać zresztą, bo tylko Koreankę by pewnie pokonały. Miejmy nadzieję, że na następne igrzyska ich forma/rozwój pozwoli na start w 2022 w Pekinie.
Tak w ogóle jak tak dalej pójdzie to igrzyska w ogóle się skończą bo już prawie nikt nie chce organizować. W 2022 powinny być w Europie bądź Ameryce (zgodnie z nieformalnym podziałem na kontynenty), ale z Ameryki nie zgłosił się nikt a wszystkie Europejskie (w tym Krakowa) kandydatury wycofano ze względu na olbrzymie koszty...
(12.02.2018, 19:44)
marmi
Gratulacje dla Lundby, tym razem faworytka wygrała. Także dla Takanashi, jakaś rekompensata za porażkę 4 lata temu. Szkoda Iraschko, tak bardzo się starała i było w sumie blisko ale ona już więcej szans raczej nie będzie miała. no chyba, że okaże się Kasaim w spódnicy :-)
@fax
Dla Europejczyków stanowiących gros widzów skoków to czy konkurs w weekend zacznie się o 13.30 czy np. 11.00 nie ma żadnego znaczenia, nie zmieniłoby to oglądalności.
Natomiast wymaganie od skoczków, żeby skakali w okolicach północy to jakaś paranoja. Spokojnie można było konkursy ustawić 2 godz. wcześniej.
@Horus
A tam teorie dorabiasz, po prostu prowadzący strony nie mają do dyspozycji odpowiednich ikonek z flagą olimpijską aby je wstawić. Gdyby mieli to by wstawili.
MKOL zbanował państwo (Rosję) za systemowy, państwowo sterowany, wspierany i finansowany doping. Natomiast dopuścił czystych sportowców po to aby nie stosować odpowiedzialności zbiorowej, nie odbierać im szans. Sens jest taki, że państwo Rosja nie zdobywa medali, nie liczy się w klasyfikacjach na tym igrzyskach ani im się nie dopisuje do tej wszechczasów. Medale czy miejsca zdobywają poszczególni sportowcy dla siebie. Ja uważam, że postąpiono słusznie w tej sprawie (co do zasady, już tam abstrahując od tego czy ten lub tamten konkretny sportowiec powinien być dopuszczony czy nie)
(12.02.2018, 19:33)
Horus
@k4loos
Bo winny jest sam MKOl, który zdyskwalifikował Rosję, choć nie do końca. Dopuszczono dziesiątki sportowców, ale pozbawiono ich flagi i hymnu. Jaki tu sens? To nadal są Rosjanie i obywatele Rosji, ale trzeba ich traktować jak kosmitów bez państwa. Więc zamiast bawić się w polityczną poprawność i dawać im pięć kółeczek przy nazwisku, to wstawia się - zresztą zgodnie z prawdą - flagę rosyjską.
(12.02.2018, 18:29)
k4loos
Na pocieszenie dopiszę, że konkurencja a nawet strony Fisu też nie przygotowały się na taki ewenement.
(12.02.2018, 18:19)
k4loos
Dlaczego są flagi Rosji? Przecież Rosjan nie ma na tej Olimpiadzie!
(12.02.2018, 18:11)
Horus
Zwycięstwo Lundby było do przewidzenia, ale po raz kolejny dało o sobie znać "dziwne" zachowanie komputera liczącego wyniki. Natychmiast po skoku Norweżki pojawiła się tablica z wynikami, po czym od razu zniknęła i wróciła za kilkanaście sekund. Czemu? W przypadku niektórych zawodników trzeba czekać pół minuty na rezultat, a tu wszystko było od razu policzone.

Proszę mnie dobrze zrozumieć - nie tworzę teorii spiskowej, ale chciałbym, aby system pokazywania wyników i rekompensat za wiatr był bardziej przejrzysty.
(12.02.2018, 18:09)
fax
@Kuba Dawicki

Przecież to jest godzina ustawiona pod europejczyków, połowa ludzi nie będzie oglądać skoków nad ranem czy w nocy.
(12.02.2018, 16:32)
jurek039
Lundby miała gdzie skoczyc a Stoch czy Forfang nie
(12.02.2018, 15:55)
jurek039
No i dalo sie teraz utawic belkę żeby nie skakać w granicach rekordu skoczni
(12.02.2018, 15:53)
Sebek99pl
Lundby pozamiatała.
Norwegowie i Niemcy mogą dopisać kolejny medal do tabeli.
(12.02.2018, 15:49)
troolol
Pewnie o kase idzie
(12.02.2018, 15:33)
Kuba Dawicki
samą głupotą jest już to, że konkursy zaczynaj ąsie o 21:30 i kończą po północy. ludzie bez wyobraźni...
(12.02.2018, 15:18)
troolol
Loteria więc stawiam że wygra zografski
(12.02.2018, 15:15)
Sebek99pl
Wiatr tu chyba nie przestaje wiać i kręcić. Ciekawe jak to będzie na dużej skoczni, która poza siatką nie ma żadnej osłony...
(12.02.2018, 14:52)
Dodaj komentarz
Jesteś niezalogowany!
Zaloguj się lub komentuj jako gość
« regulamin komentowania »
Kategorie użytkowników
niezarejestrowany
zarejestrowany
redaktor
VIP
ZIO Pjongczang: Maren Lundby złotą medalistką, Norweżka przed Althaus i Takanashi
ZIO Pjongczang: Maren Lundby złotą medalistką, Norweżka przed Althaus i Takanashi

ZIO Pjongczang: Maren Lundby złotą medalistką, Norweżka przed Althaus i Takanashi

Najbliższe zawody
2 marca 2018 (piątek)
09:30
PŚ kobiet Rasnov
odprawa techniczna
11:00
PŚ kobiet Rasnov
oficjalny trening
12:30
PŚ kobiet Rasnov
kwalifikacje
14:30
PŚ Lahti
odprawa techniczna
16:00
PŚ Lahti
oficjalny trening
18:00
PŚ Lahti
kwalifikacje
3 marca 2018 (sobota)
09:00
PŚ kobiet Rasnov
seria próbna
09:00
CoC Rena
odprawa techniczna
10:00
PŚ kobiet Rasnov
konkurs ind.
10:30
CoC Rena
oficjalny trening
11:30
CoC Rena
seria próbna
13:00
CoC Rena
konkurs ind.
15:30
PŚ Lahti
seria próbna
16:30
PŚ Lahti
konkurs drużynowy
4 marca 2018 (niedziela)
07:45
PŚ kobiet Rasnov
kwalifikacje
Reklama
Typer - typuj wyniki skoków narciarskich Oglądaj skoki w Eurosport Player - wszystkie kwalifikacje i konkursy LIVE
Reklama
krzesła biurowe Warszawa
Reklama
Skoki.tv - filmy o skokach narciarskich Blaster.pl - hosting, domeny, konta pocztowe, serwery wirtualne
Poznaj Skokinarciarskie.pl
Skoki narciarskie w TV
Dla telemaniaków prezentujemy plan transmisji telewizyjnych ze skoków narciarskich.
Sonda
Kto wygra RAW Air?
Kamil Stoch
Robert Johansson
Johann Andre Forfang
Daniel Andre Tande
Richard Freitag
Andreas Wellinger
Peter Prevc
Simon Ammann
Stefan Kraft
inny skoczek
Cookies
Ten portal korzysta z plików cookies w celu umożliwienia pełnego korzystania z funkcjonalności serwisu, dopasowania reklam oraz zbierania anonimowych statystyk.
Obsługę cookies możesz wyłączyć w ustawieniach Twojej przeglądarki internetowej.
Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
ukryj ten komunikat na stałe »
copyright © 2000-2012 Benefaktor.com, 2012-2018 10office.pl
Obserwuj Skokinarciarskie.pl na Facebooku Obserwuj Skokinarciarskie.pl na Twitterze RSS na Skokinarciarskie.pl - newsy o skokach narciarskich